| |
Maria
Sabina - indiańska szamanka.
Znana uzdrowicielka meksykańska Maria Sabina
była szamanką z plemienia Mazateków (zm.1985 mając
90 albo 97 lat). Pochodziła z rodziny szamanów ,
którzy leczyli... jakby w myśl zasady "Medice, cura te
ipsum": wpierw sami
zażywali swięte teonanacatl (czyli halucynogenne) grzyby, a dopiero potem przekazywali chorym ich moc. Kult owych
grzybów -zawierających psychoaktywną psylocybinę - trwał
przez wiele stuleci, zanim w XVI wieku zabronili go hiszpańscy
konkwistadorzy. Specjalnością Marii Sabiny (która już
jako 8-letnia dziewczynka została kapłanką świętego
grzyba) była velada czyli "proroczy rytuał", który -dzięki zjedzeniu
grzybów - pozwalał przenosić się do świata, w którym
"istnieje tylko prawda". Zachód docenił szamankę, gdy w 1957 do obserwacji velady
zaprosiła naukowców spoza kręgu swojej kultury. Fenomen grzybowej psychodelii
został opisany przez "Life" i odtąd Maria Sabina zaistniała
jako cel pielgrzymujących hipisów, psychopodrożników, poszukiwaczy prawdy i psychodelicznych
przeżyć; odwiedzili ja m.in. John Lennon, Mick Jagger i Bob
Dylan.
Sąsiedzi szamanki z malej wioski w stanie Oaxaca nie byli tak otwarci na obcych; w dodatku -
białych. Za zdradę tajemnicy boskich grzybów Maria została
wygnana, a jej dom spalony. Jak widać: na całym świecie
obowiązuje zasada, że nikt nie jest prorokiem we własnym
kraju...
Dzisiaj na ulicach meksykańskich miast można kupić koszulki z
podobizną legendarnej szamanki, sprzedawane obok koszulek z
twarzą Che Guevary i Chrystusa.
[źródło: Beata Kozak, HTML:
agquarx. Źródło: "Zadra" nr 3 (12) 2002
oprac: Anna Rzędowska (Piotrków
Tryb.)
red: RA
następna
notka o szamaństwie
[QZD05::049]
w sieci: 20.3.2005
|
|