| |
Alkoholowy wzmacniacz.
W
zasadzie po to pijemy, żeby zalać pałę, nieprawda? A
żeby zrobić to skutecznie, trzeba zabieg powtarzać,
inaczej złapie nas kac ze wszystkimi konsekwencjami.
Związane są z tym koszta, często nie małe dla
zawodowego alkoholika.
Ale głowa do góry. Uczeni rosyjscy (pracujący dla
kalifornijskiej firmy 'Spirit Sciences' - czyli 'Nauki
Duchowe' lub 'Nauki Wódczane' - na taką dwojakość
pozwala znaczenie słowa 'spirit'), opracowali preparat
'RU-21-Red' przedłużający znakomicie czas odurzenia
alkoholowego i obniżający ilość alkoholu niezbędną
do zalania pały. Tak więc dla osobnika, który
zadawalał się półlitrówką, wystarczy ćwiartka,
albo i mniej, a poprawka, zamiast po kilku godzinach,
nastąpić musi dopiero po kilkunastu. Tym sposobem
okropny świat mamy z głowy znacznie taniej i znacznie
dłużej. Dodatkową zaletą pastylki jest to, że wobec
obniżonej konsumpcji alkoholu dla oczekiwanych skutków,
możemy znacznie spokojniej zasiadać za kierownicą, bo
zawartość alkoholu we krwi i oddechu jest znacznie
mniejsza i szansa wykrycia i karalność odpowiednio
mniejsza. Oczywiście wypadkowość pozostaje bez zmian,
ale nie o to przecież chodzi alkoholikom.
Mechanizm działania cudownego preparatu jest w zasadzie
prosty - hamuje on rozkład alkoholu w organizmie, więc
alkohol dłużej pozostaje w krwiobiegu i mniejsze jego
ilości powodują oczekiwane skutki.
Ci sami uczeni, zanim zostali skaptowani przez firmę
amerykańską, zatrudnieni byli w tajnym zespole
opracowującym preparaty farmaceutyczne dla Kremla i
wynikiem ich prac był słynny preparat 'RU-21' leczący
kaca (wtedy dostępny pewnie tylko dla prominentów
sowieckich).

[QZD05::036];[QEP15::138];ART33::032]F2
w sieci: 5.3.2005
|
|