| |
Kosmiczna
misja.
Voyager
1, sonda kosmiczna, którą wystrzelono w Kosmos we wrześniu
1977, po trzech latach dotarła w okolice Saturna i weszła
na trajektorię umożliwiającą opuszczenie
naszego systemu planetarnego, co nastąpiło po 1990 r.
W styczniu tego roku minęło 10.000 dni od początku podróży
kosmicznej. Obecnie sonda znajduje się w odległości
11 miliardów km od Ziemi, ale ciągle jest w kontakcie
z ośrodkiem sterującym NASA. Sonda wyposażona jest w
mnóstwo urządzeń i układ zasilający, który pozwoli
na jej pracę do roku 2020. Dotychczas NASA otrzymała
80.000 zdjęć i 5 trylionów bitów informacji
zebranych przez aparaturę.
Ale Voyager 1 i 2 ma spełnić nie tylko rolę
donosiciela o tym, dzieje się w Kosmosie. Ma także przedstawić naszą
cywilizację w najbardziej skondensowanej formie
ewentualnym ETI - pozaziemskim istotom inteligentnym o
poziomie technicznym porównywalnym z technika ziemską
drugiej połowy dwudziestego wieku, lub wyższą. Dla przygotowania
tej wizytówki cywilizacji NASA powołała specjalną komisję, której
przewodniczył znany astronom, pisarz i propagator idei
ETI, profesor Cornell University, Carl Sagan.
Wizytówka ta to 12-calowa gramofonowa płyta wykonana z
miedzi, powleczona złotem i umieszczona w aluminiowej
kopercie. Posługując się językiem symboli załączono
też instrukcję, jak posługiwać się płytą (ciekawe
jak poinformowano ewentualnych adresatów, że należy
przegrywać płytę z szybkością 16 i 2/3 obrotów na minutę), nawet załączono pojemniczek z igłami
gramofonowymi, gdyby przypadkiem nie było ich w
kosmicznym supermarkecie.
Na płycie zakodowano w wersji analogowej 115
ilustracji i wybór efektów dźwiękowych z
naszej planety - są tam odgłosy szumu morza, wiatru,
wyładowań atmosferycznych, głosy ptaków i innych
zwierząt a także śpiew waleni. Dołączono także
pisemne adresy prezydenta Cartera i ówczesnego
sekretarza generalnego ONZ - Kurta Waldheima. Na płycie
są też ilustracje muzyczne wybrane tak, by
ilustrować różne kultury i kontynenty. Jest
muzyka klasyczna, współczesna i przykłady muzyki
ludowej różnych krajów.
Już to samo zakręci w głowie ewentualnych znalazców.
Krytykowano racjonalność tego typu zabiegów powołując
się na przykłady trudności międzykulturowego
przekazu informacji na naszej maleńkiej ziemi. Ale
komisja miała niewiele czasu i nic lepszego nie udało
się wymyślić. Na płycie umieszczono powitania w
wielu językach (o
czym osobno). Ze względu na absolutną niemożliwość
przewidzenia w jaki sposób przekaz zostanie
zdekodowany, istnieje prawdopodobieństwo, że Kosmici
zrozumieją, iż Ziemianie mówią piorunami i wyglądają
jak wieloryby..
[QZD05::040];[QEP16::025]sum,mes
w sieci: 5.3.2005
|
|