Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545 
No 944

Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

.
 

Nowozelandzki Akowiec.

Trzeba od razu powiedzieć, że był to bardzo niezwykły człowiek i niezwykłe były jego losy. Ron Jeffery, żołnierz brytyjski (w AK pseudo Józef Kawala, Stanisław Jasiński, Sporn, Botkin, etc. etc.) przebywał w Polsce od 1941 do 1944 roku jako zbieg z niemieckiego obozu dla jeńców wojennych. Włączył się z pełnym oddaniem do walki Polskiego Podziemia z okupantem. A były to lata, kiedy wydawało się, że pokonanie Niemców jest równoznaczne z odzyskaniem niepodległości przez Polskę. Jako obcokrajowiec Ron przedstawiał dużą wartość dla Armii Krajowej. Wyśmienicie znał języki obce (niemiecki znal już z Anglii tak dobrze, że sami Niemcy uważali go za swojego). Wkrótce opanował też język polski na tyle, że swobodnie obracał się w polskim środowisku. Oprócz tego fakt, że był Anglikiem miał jeszcze znaczenie propagandowe - świadectwo jego miało mieć, zdaniem Polskiego Podziemia, większą wagę dla zachodnich sojuszników. Wypowiedzi Polaków obciążone były, przynajmniej w opinii Anglików, subiektywnością i zacietrzewieniem. 
Ron zapoznał się ze wszystkimi aspektami okupacyjnego życia w Warszawie, a na dodatek, jako kurier Armii Krajowej podróżował do Wiednia, Pragi, Budapesztu, Berlina, Hamburga, i in., miał więc możność poznania wojny w sposób bardzo bezpośredni i wszechstronny. Osobiście widział łapanki, znęcanie się nad Żydami, egzekucje publiczne (kiedy niemiecki żołdak rozbijał twarz ofiary buciorem, obserwująca scenę polska dziewczyna wyjaśniła Ronowi rzeczowo, że chodzi o wyjęcie złotych zębów, wspomina). 
Sam brał udział w likwidowania kolaborantów (po czym czuł wielkiego kaca), w produkowaniu i rozprowadzaniu bibuły, w nasłuchu radiowym, itp. Znał wiele polskich rodzin (mieszkał między innymi u znanej skrzypaczki Eugenii Umińskiej i łeb mu pękał gdy słuchał jej niekończących się ćwiczeń muzycznych..). 
Wie co to szmugiel, przekraczanie zielonej granicy, przeszedł przez wiele mieszkań i zajęć, znał polską kuchnię (kiedyś po kapuśniaku dostał takiego rozwolnienia, że uciekł chyłkiem z domu, gdzie przebywała najładniejsza dziewczyna świata; honor mężczyzny zmusił go do takiej decyzji... Wiadomo, lepiej zrejterować, niż sfajtać się na oczach damy.). 
Rwał polskie dziewczyny jak trawę, aż go jedna usidliła na dobre i się z nią ożenił. Żeniaczka z Marysią wymagała przejścia na katolicyzm. Komentuje to, z właściwym sobie humorem w następujący sposób: „Patrząc na Marysię wiedziałem, że kościół katolicki może być zadowolony z wciągnięcia mnie na swoją listę, ale nie miałem wątpliwości, że ja wyszedłem na tym znacznie lepiej..". Wkrótce po ślubie w kościele Św. Krzyża w Warszawie z udziałem mnóstwa znajomych i przyjaciół, Ron wysłany zostaje z Polski do Anglii by zdać relację o sytuacji w okupowanym kraju. 
Są dwie rzeczy szczególnie urzekające w jego wspomnieniach zawartych w książce, którą napisał po latach. 
Pierwsza to niezmierna życzliwość do wszystkich Polaków i do polskiej sprawy. Sprawami Polski żył bardziej, niż wielu Polaków owych czasów. Druga rzecz, to niezwykła pamięć i dar obserwacji polskiej obyczajowości. Polskie obyczaje owych czasów znam dobrze. Przyznaję, że nie znalazłem żadnych większych pomyłek czy braku zrozumienia specyfiki polskiej (poza nazywaniem polskiego bimbru „bimba"...!).
Natomiast humor jego i spostrzegawczość w zakresie obyczajów są wręcz niezwykłe. Tak świetnie zrelacjonował polskie 'całowanie rączek' wraz niezbędnym treningiem, że uznać to można za majstersztyk opisu obyczajów. Niezwykły jest też opis sytuacji, kiedy to musiał dokonać wyboru między obowiązkiem żołnierza, a lojalnością męża. 
Były też sprawy polityczne, w które został zamieszany w czasie pracy dla AK i które zaważyły na jego późniejszym życiu a także zadecydowały o tym, że osiadł w Nowej Zelandii. (dalsze losy)

[QZD05::020];[QZD05::019];[PRA02::014]

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2005

v.55

  Site Meter