Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VI; No 1236

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Pozagenetyczne dziedziczenie smaku.

Powiedzenie 'wyssać z mlekiem matki', znane we wszystkich kulturach świata ma nie tylko przenośny sens rzutujący na charakter czy przyzwyczajenia łączone z wychowaniem, ale zupełnie konkretny sens biologiczny. 
Pokarm jedzony przez matkę w czasie ostatnich trzech miesięcy ciąży kształtuje gusta smakowe oseska i potem dziecka, zapewne też dorosłego człowieka. Choć krwiobieg matki nie łączy się bezpośrednio z krwiobiegiem płodu, płyn amiotyczny, w którym 'skąpany' jest płód ma skład zależny od pokarmu matki, tworzy więc środowisko biochemiczne wpływające na dalsze losy płodu. To samo dotyczy mleka matki, które w zasadzie ma skład dosyć stały jeśli idzie o podstawowe składniki pokarmowe, ale inne składniki, jakby przyprawy, środki zapachowe i smakowe zależą bardzo od składu pożywienia matki. 
Taj więc płód z góry wie, czego oczekiwać po urodzeniu i co jest dobre, skoro było to dobre dla matki i znalazło się w biochemicznym środowisku przednarodzeniowym. Dziecko nie przychodzi na świat bez konkretnych oczekiwań, jak to wyobrażano sobie do niedawno. Obrazowo przedstawił to Kortum w r. 1784 w 'Jobsjadzie' starannie przełożonej wierszem przez Marię Konopnicką (rys. 2). Kortum miał co innego na myśli niż gusta smakowe, ale przednarodzeniowe nastawienie jest jasne. 
Oczywiście zjawisko to daje możliwości prenatalnego kształtowania upodobań dzieci. Jeśli matka będzie jadła we wspomnianym okresie np. marchewkę, dziecko nie będzie się krzywiło przy jedzeniu i wybrzydzało. Przeprowadzono takie doświadczenia z matkami i okazało się, że dzieci nie tylko chętniej jadły zaprogramowane pokarmy, ale dokładna obserwacja nagrań video wskazuje, że nawet mniej nosem kręciły na dania niezbyt przez dzieci lubiane. Na szczurach pozwolono sobie na więcej - maluchom pozwalano wybierać pokarm wedle gustu. Wybierały chętniej to, co pamiętały z okresu płodowego. 

Oczywiście jak we wszystkim, i tu przewidzieć można użycie tego odkrycia do celów niezbyt godziwych. Niewątpliwie firmy produkujące środki spożywcze wpadną na pomysł, by kształtować konsumentów na swoja korzyść. Prawdopodobnie kształtować gusta smakowe można niekoniecznie substancjami mającymi określony, wyczuwalny smak a zawartymi w środkach spożywczych. Ale tymczasem o możliwościach takich badacze nie wspominają, wiec lepiej biznesowi o tym nie mówić.. 

Od dawna znana jest pamiętliwość nawyków smakowych. Emigranci w obcych krajach znacznie dłużej zachowują tradycje kulinarne, nawet dłużej niż językowe. Niewątpliwie ma to związek z prenatalnym środowiskiem biochemicznym. 

[QZD08::008];[QEP28::012];[QAB07::403]p21
w sieci: 11.12.2005

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


grudzień 2005

v.85

  Site Meter