| |
O
smokach i muzyce.
Znana jest
niedościgniona jakość osiemnastowiedznych włoskich skrzypiec. Nie znane
są jednak tajemnice warsztatu mistrzów. Okazuje się,
że olbrzymią role spełnia tu zastosowanie właściwego
lakieru. Mistrzowie osiemnastowieczni stosowali lakier sporządzony
ze 'smoczej krwi' - żywicy rośliny zwanej smokowcem (Dracaena draco,
Liliowate? Amarylkowate?). Znana nam jako roślina ozdobna, w naturalnych warunkach
Draecena jest drzewem do 18 m wysokości i należy do
endemitów Wysp Kanaryjskich. Interesujące są
jej powiązania z wymarłym ptakiem podobnym do dodo, który
żywił się nasionami smoczego drzewa. Wraz z wymarciem
dodo ginie sama dracena nie mając właściwego
roznosiciela nasion. Jest to roślina bardzo powoli rosnąca
i długowieczna. Uważa się, że niektóre egzemplarze
liczą sobie 3000 lat, choć bardziej prawdopodobny jest
wiek 650 lat. Trudność polega na tym, że jako roślina
jednoliścienna nie tworzy rocznych słojów i nie da się
w ten sposób liczyć jej wieku. Są też trudności z
posługiwaniem się metodą radiowęgla, bo nie da się
wybrać reprezentacyjnych próbek do analizy. Roślina i charakteryzuje
się tym, że wydziela czerwona żywicę podobna do krwi smoka (tak przynajmniej twierdzili ci, co znali
równocześnie i smoki, i tę roślinę.) Ciekawe, czy same smoki, wysycone
własną smoczą krwią odznaczały się jakimiś muzycznymi talentami.
[QZD08::017];[QAB01::280]p107;[QEP28::053];[TZE02::095]
w sieci: 11.12.2005
|
|