Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VI; No 1215

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Najlepszy lekarz Cesarza Wilhelma.

Zamachy na życie władców, to nie monopol naszych czasów. Były od początku świata, może tylko wzrosła liczba zamachów na maluczkich, a przede wszystkim wzrosła skuteczność zamachów w wyniku postępu technologii. 
W majowe popołudnie 1878 roku Berlinem wstrząsnęła wiadomość, że dokonano zamachu na życie umiłowanego Cesarza Wilhelma I (
Wilhelm Friedrich Ludwig, 1797 - 1888, cesarz od 1871). Zamachowcem był niejaki Max Hödel, który oddał trzy strzały, ale spartaczył, rozbrojono go i uwięziono. Obrona twierdziła, że jest to pomyleniec, co nie przeszkodziło, by go nie powiesić. Cesarz, który spokojnie jechał w karocy ze swoją córką na Unter den Linden nie odniósł żadnych obrażeń. Poniższa ilustracja nie oddaje realiów. Pewnie artysta nie znał okoliczności zdarzenia. Oddaje tylko należycie szacunek, z jakim odnosili się do ulubionego Kaisera berliniacy, czapkując (cylindrując) go z należytą rewerencją. 

Kilkanaście dni później, w podobnych okolicznościach, dokonano następnego zamachu. Tym razem zamach był bardziej skuteczny, choć z niespodziewanym wynikiem. Zamachowcem był doktor filozofii Karl Nobiling. Cesarz postrzelony został w głowę, plecy, ramiona i ręce. Zamachowiec nie przeżył zdarzenia. Ostatnim strzałem odebrał sobie życie. Cesarz natomiast przeżył. Co więcej, odniósł poważną korzyść. Ocenił, że zamachowiec był najlepszym lekarzem, jaki się nim zajmował. Nieudany zamach odnowił jego chęć do życia w taki sposób, w jaki nie potrafili zrobić opiekujący się nim lekarze. Cesarz w czasie zamachu miał 81 lat. Żył następne dziesięć lat pełen zadowolenia z życia. 

[QZD07::086];[QIL37::018]p149
w sieci:21.11.2005

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2005

v.85

  Site Meter