Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VI; No 1206

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Jak Bismarck walczył z nałogiem. 

Żelazny Kanclerz, zjednoczyciel Niemiec i słynny polakożerca ten od 'Kulturkampfu', Otto von Bismarck (1815 - 1898; pełna tytulatura: Otto Eduard Leopold, Fürst von Bismarck, Graf von Bismarck- Schönhausen, Herzog von Lauenburg) lubił sobie dobrze zjeść, popić i popalić, nie unikał też morfiny. W związku z tym cierpiał na rozliczne dolegliwości, żeby wymienić tylko niektóre jak artretyzm, niestrawność, bezsenność, migreny, był hipochondrykiem i miewał paranoje. Oczywiście ważył ponad normę - zanotowano 123 kg! W roku 1883 zajął się jego zdrowiem bawarski, surowy lekarz Ernst Schweninger i nakazał szereg ograniczeń, a przede wszystkim ograniczyć palenie i trzymać się diety. Początkowo kanclerz trzymał się diety urozmaiconej koniakiem, zastosował się też zalecenia lekarza by palić tylko 4 fajki dziennie po obiedzie. Palenie powodowało newralgiczne zmiany twarzy, niezbyt pasujące do takiej osobistości. Ale, by jakoś osłodzić sobie reżim i równocześnie stosować się do zaleceń lekarza, kanclerz kupił olbrzymią faję o metrowym cybuchu zakończoną wielką główką, mówiono, na funt tabaki. A jak lekarz nie widział, piątą fają też nie gardził. Kanclerz regularnie zażywał morfinę w związku bezsennością, ale w tamtych czasach nie było to nic nadzwyczajnego. 

[QZD07::081];[QNK24::098];ART35025f49b
w sieci: 20.11.2005

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2005

v.85

  Site Meter