|
Kochajcie kapustę.
Zagadnienie, co
decyduje o zapadalności na różne schorzenia, tryb życia
czy cechy dziedziczne, jest
stare jak medycyna. Anglicy nazywają to 'nurture versus
nature' (w luźnym tłumaczenie 'pożywienie czy
dziedziczenie, jedzenie czy przyrodzenie).
Interesującego materiału dostarczyły Polki, które
wyemigrowały do Stanów Zjednoczonych. Badania
przeprowadzone w Nowym Meksyku i w Instytucie Żywności
w Warszawie na populacji polskich
kobiet z Chicago i Detroit, których zapadalność na
raka piersi porównano z kobietami żyjącymi w Polsce
wskazują, że istotną rolę odgrywa tu polski kapuśniak.
Okazuje się, że Polki w Ameryce zapadają na raka
piersi trzykrotnie częściej niż Polki w kraju. Szczegółowa
analiza diet wskazuje, że czynnikiem różnicującym
jest spożywanie kapusty. W Polsce zjada się około 15
kg kapusty rocznie, podczas gdy w Ameryce tylko około 5
kg.
W Polsce kapustę, wedle tych badań, zjada się trzy
razy w tygodniu, w Ameryce mniej niż raz. Kapusta, jak
i inne warzywa z tej grupy (broccoli, brukselka,
kalafior) zawierają substancje, które
podczas żucia czy krojenia przechodzą w sulforafany,
bogate w siarkę związki chemiczne o właściwościach
przeciwrakowych. Najlepsza jest
kapusta surowa, kiszona lub lekko gotowana.
Co więcej, ekstrakt z kapusty ma zdolność chronienia
przed rakiem skóry. Powierzchniowe potraktowanie skóry
ekstraktem z kapusty chroni przed rakiem w przypadku nadmiernej ekspozycji na
promieniowanie ultrafioletowe. Przy tym jest to efekt
optyczny - poczłanianie ultrafioletu, ale biochemiczna
ochrona przed skutkami napromieniowania. Wprawdzie wykazano to na
łysych myszach, ale są podstawy by sądzić, że
skuteczność jest ogólniejsza.
Jednym słowem - trzymajmy się polskiej kuchni nawet za
granicą, przynajmniej jeśli chodzi o kapustę.
[QZD07::076];[QEP26::114];RCP050-07-167
w sieci: 6.11.2005
|
|