| |
Niezwykły
pożytek z dzieci.
Kiedy
Sesostris (1908–1875 pne.), syn faraona
Amenemheta I wrócił ze zwycięskiej wyprawy do Nubii,
przyjął go brat pełniący funkcję wicekróla, jako iż
faraon w tym czasie zmarł. Brat przyjął go z należną
atencją jako nowego faraona, ale zamyślił sobie przejęcie władzy.
Zaprosił więc brata wraz z żoną i synami na
uroczysty bankiet. Dom w którym ucztowano obstawił
dookoła znaczną ilością drewna i w odpowiednim
momencie podpalił. Faraon znalazł się pułapce,
wydawało się, bez wyjścia. Kiedy faraonostwo
zorientowali się w sytuacji, odbyli krótką naradę i
faraonowa znalazła wyjście. Poradziła, by dwóch synów
przełożyć przez barykadę ognia, a oni sami wraz z
czteroma pozostałymi synami przejdą po nich i uratują życie. Dwoje dzieci spaliło się, ale ratowała
się pozostała czwórka i rodzice. Królestwo i następcy
tronu zostali uratowani. Nie trzeba dodawać, że kiedy
faraon opanował sytuację, rozprawił się okrutnie z
bratem, zdradzieckim amatorem władzy.
Tak przynajmniej podaje Herodot (484 - c. 430 pne.) w
swoich 'Dziejach'.
Wynika z tego, że warto mieć wiele dzieci.
[QZD07::049];[QRE02::166]p94
w sieci: 1.10.2005
|
|