Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VI; No 1165

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

    

.
 

Palenie bierne a zdrowie.

O szkodliwości palenia wiadomo od dawna. Nie doceniano jednak szkodliwości bardzo umiarkowanego palenie, a także tak zwanego biernego palenia - przebywania w zadymionym pomieszczeniu. 
Trzydziestoletnie obserwacje prowadzone na 43.000 osób w Norwegii są bardzo niepokojące. Okazuje się, że nawet jeden ćmik dziennie podnosi szanse zawału i śmiertelnego zachorowania na raka płuc ponad trzykrotnie w porównaniu do osób niepalących. Dla mężczyzn prawdopodobieństwo śmierci na raka płuc jest trzykrotnie wyższe, dla kobiet aż pięciokrotnie. Ryzyko wzrasta w miarę liczby wypalanych dziennie papierosów , ale co dziwne, wzrost ten jest najbardziej widoczny między jednym papierosem dziennie a czteroma. Potem krzywa staje się mniej stroma. 
Badania te stoją w oczywistej sprzeczności z propagandą przemysłu tytoniowego, wedle którego umiarkowane palenie jest nieszkodliwe. W samej Anglii umiera rocznie 106.000 osób w wyniku palenia czynnego lub biernego. 
Najbardziej zaskakujące jest jednak stwierdzenie, że 'palenie bierne' - przebywanie w pomieszczeniu razem z palaczem, podnosi ryzyko zachorowania na wymienione choroby o jedną trzecią ryzyka samego palacza, choć ilość dymu tytoniowego pochłanianego przez palacza biernego wynosi tylko jeden procent tego, co wchłania sam palacz. Przyczyną tego jest fakt, że niskie stężenie toksyn tytoniowych podnosi stopień zlepiania się płytek krwi, co prowadzi do skrzepów będących bezpośrednią przyczyną zawału. Autorzy twierdzą, że nie ma bezpiecznego poziomu palenia. 

Moim zdaniem jest też społecznie pozytywny efekt tych badań. Na tej podstawie będzie można przepędzić z domu niechcianego partnera/ partnerkę, teściową, dzieci, jeśli okażą się nałogowymi palaczami. Bardzo możliwe też, że wkrótce nałogowe palenie będzie stanowiło podstawę do rozwodu, a palenie w domach, gdzie przebywają dzieci, będzie po prostu zabronione na zasadzie, że nikt nie ma prawa narażać zdowia innych, nawet kiedy ich zrobił..  

Jest jednak pewien aspekt, który nie jest podnoszony w kontekście palenia i warto tu go wspomnieć. Człowiek to jedyne zwierzę na tym świecie, które wykorzystało ogień do przyjmowania narkotyków. W niektórych kulturach praktykowano palenie od tysięcy lat, być może od zarania 'oswojenia' ognia. Obecnie nie ma zakątka świata, w którym by palenie nie było praktykowane w ten czy inny sposób. Muszą więc być pewne pozytywne skutki palenia, w jakiś sposób palenie musi się opłacać, inaczej zostałoby wyeliminowane drogą ewolucji biologicznej lub kulturowej. W przyrodzie cechy wyłącznie destruktywne mają krótki żywot. Chodzi tu chyba o poprawianie jakości życia kosztem długości życia. Wygląda na to, że palenie poprawia jakość życia. Istotne jest pewnie to, że jakość życia odczuwamy natychmiast, a długość życia umyka się na co dzień naszej uwadze i po przekroczeniu okresu płodności wymyka się też ewolucji. 

[QZD07::047];[QEP24::138]
w sieci: 1.10.2005

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2005

v.88

  Site Meter