Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VI; No 1157

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Polska Strefa Okupacyjna w Niemczech
(1945 - 1948).

     

Wspaniały szlak bojowy Dywizji generała Maczka dał nam jedyną swego rodzaju satysfakcję historyczną, kiedy to Polacy faktycznie okupowali terytorium niemieckie nie mające najmniejszego pretekstu do jakiegokolwiek związku historycznego z Polską czy ze Słowiańszczyzną. 
W dniu kapitulacji Niemiec, pewna część Dolnej Saksonii, tzw. Emsland u ujścia Amizy, znalazł się pod kontrolą armii polskiej. Na terenach tych przebywało, poza armią, wielu Polaków. Już w roku 1939 znalazło się tu 10.000 polskich jeńców wojennych i od 1942 lokowano tu także wielu jeńców cywilnych i robotników przymusowych. Wreszcie w grudniu 1944 ulokowano w obozie w Oberlangen 1.700 kobiet, uczestniczek Powstania Warszawskiego (p. Akaczki). Oblicza się, że w maju 1945 na terenie tym przebywało około 30.000 Polaków uwolnionych z obozów i 18.000 polskich żołnierzy. Oczywiście wszyscy garnęli się pod opiekę swoich i trzeba było im pomóc. Brytyjczycy, żeby mieć sprawę z głowy, chętnie wyznaczyli pewien okupowany teren i oddali pod polską administrację. Teren ten obejmował 6500 km
2 z miastami  Papenburg, Meppen, Lingen i Cloppenburg w Dolnej Saksonii, i czasowo Leer we Fryzji Wschodniej (miejscowości oznaczone na czerwono, położenie Maczkowo na niebiesko). Postanowiono rozwiązać problem tzw. DPisów (Displaced Persons) na wzór stosowany przez Niemców w Polsce. Wyznaczono jedno miasteczko, dano mieszkańcom nakaz wyniesienia się i umieszczono tam Polaków. I tak powstał najpierw Lwów, przemianowany wkrótce na Maczków po wizycie gen. Bora-Komorowskiego. Lwów-Maczków to przemianowane Haren, którego mieszkańcy otrzymali nakaz wyniesienia się 20 maja, a miasteczko miało być puste 28 maja. Otrzymali siedem dni na wyniesienie się, decyzja więc niezwykle łagodna, jak na owe czasy (inne źródła podają, z pamięci, że miano wynosić się w przeciągu 24-godzin, co wydaje się nieprawdą). Opróżniono 514 domostw, usunięto około 1000 rodzin, które przeniosły się do okolicznych wsi. Prawo pozostania w mieście miał tylko burmistrz i siostry zakonne zatrudnione w szpitalu Św. Franciszka. Opróżnione mieszkania zostały zajęte przez około 5.000 Polaków. Natychmiast zorganizowano polską administrację, powstała rada miejska z polskim burmistrzem, ulice otrzymały polskie nazwy, powstały szkoły, kino, aż dwa teatry, polska parafia, założono Związek Szkół Polskich, który koordynował polskie szkolnictwo we wszystkich zachodnich strefach okupacyjnych. Oczywiście Polacy natychmiast zabrali się za odrabianie zaległości wojennych. W samym tylko czerwcu zawarto zawarto 82 małżeństwa, a łącznie przez czas istnienia polskiej enklawy urodziło się tam 479 dzieci. Kiedy jednak sytuacja polityczna Europy zmieniła się, wzrosły naciski na repatriowanie Polaków, istnienie enklawy polskiej stało się polityczną zadrą. Część mieszkańców wróciła do Polski, większość rozsypała się po całym świecie. Maczków przestał istnieć w 1948 i 10 września Niemcy uroczyście powrócili do swoich domostw. 
Przez długi czas nie mogli Niemcy zapomnieć tego przesiedlania (co innego przesiedlać innych, a co innego być przesiedlanym..).
Z czasem jednak sprawy się unormowały, rany zabliźniły. W roku 1989 zorganizowano spotkanie byłych jeńców wojennych z Oberlangen, a w sześć lat później
powstałe Centrum Informacyjne zaprosiło byłych maczkowian, wszystkich urodzonych w Maczkowie i absolwentów maczkowskich szkół na coś w rodzaju spotkanie z historią. Pretensje zostały zażegnane dla dobra wszystkich zainteresowanych. (Ciekawe, czy przyjdzie komuś do głowy bluźniercza myśl, by zaprosić niemieckich osadników Zamościa czy Wartheland na spotkanie w Polsce..?) 


(Haren, Ratusz, obecnie)

(poprzednia strona)

[QZD07::045];[QEP24::103];[QEP24::108]
w sieci:25.9.2005

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


lipiec 2005

v.85

  Site Meter