|
Perły
w occie.
Opisany
przez Pliniusza w jego pięknej 'Historii Naturalnej'
zakład między Kleopatrą i Antoniuszem co do wystawności
uczty być może miał miejsce, ale opisany
jest na pewno niedokładnie, lub po prostu
nieprawdziwie.
Już angielscy tłumacze encyklopedii, John Bostock i H.
T. Riley, którzy wydali to dzieło w roku 1855, w
komentarzu wytykają opisowi wiele nieścisłości.
Przede wszystkim perły nie rozpuszczają się w
occie kuchennym, jakim mogła dysponować Kleopatra.
Sugerują, że być może Kleopatra rozkruszyła perłę
przed wrzuceniem do pucharu. Ale o tym nic nie mówi
Pliniusz. Zmielona perła łatwiej by się rozpuściła się w occie, a przede wszystkim perłowa
zawiesina dała by łatwo się połknąć. Węglan wapnia, jakim
jest główny składnik
perły (aragonit) rozpuszcza się w kwasach, ale perła
zawiera białko i otoczona jest czymś w rodzaju
ochronnej emalii. Nie tak łatwo także połknąć
kielich octu, i to pod okiem kochanka, nie pokazując
grymasów i mniej atrakcyjnie prezentującej się
fizjognomii. W najlepszym razie zwartość pucharu
trzeba było rozcieńczyć.
Druga możliwość - Kleopatra wcale nie czekała, aż
perła się rozpuści i w pucharze wcale nie było octu.
Po prostu wypiła wodę z perłą na dnie pucharu. Co
ciekawe, i o tym nie mówią tłumacze, tak skonsumowana
perła mogła łatwo być odzyskana drogą naturalną, czego nie można
wykluczyć znając, dowcipną naturę królowej.
Wreszcie trzecia wersja - zdarzenie nie miało miejsca i
zostało wymyślone ku chwale Rzymu, który potrafił
opanować tak bogaty kraj, jakim był wtedy Egipt, i
chciał się tym chwalić wszem i wobec.
Jest jednak faktem, że żadne przewodniki i poradniki
kulinarne nie wymieniają pereł w occie jako wyśmienitego
dania czy deseru.
Niemniej warto zapoznać się z 37-tomową
'Historią Naturalną' wielkiego pisarza rzymskiego,
żądnego wiedzy do tego stopnia, że życiem zaryzykował
chęć poznania sił natury. Pliniusz Starszy (Caius
Plinius Secundus; 23 - 79), obserwując wybuch Wezuwiusza
zginął, jak wielu mieszkańców Pompei i okolic 24.
8. 79.
Encyklopedia Pliniusza w wersji angielskiej z roku 1855 dostępna
jest w całości w sieci (klik!).
Już wcześniej, bo w roku 1845 wydano polskie tłumaczenie
encyklopedii w przekładzie J. Łukaszewicza.
Encyklopedia była dostępna swego czasu w Bibliotece
Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk i pewnie w
dalszym ciągu tam się znajduje.
[QZD07::041];[QCB15::014]9,58;[QEP24::053];[QZC06::036]
w sieci:25.9.2005
|
|