| |
Podziemne łowy.
Trudno sobie wyobrazić glebę
jako środowisko, w którym rośliny mogą łowić
zwierzęta dla zaspokojenia swoich potrzeb pokarmowych.
A jednak robi to Genlisea (nazywana czasem z polska żenlisea)
i szereg gatunków należących do tego rodzaju (rodzina Pływaczowate
- Lentibulariaceae).
Są to stosunkowo niepozorne rośliny (c. 20 cm) występujące
w tropikalnych regionach Ameryki Południowej i Afryki,
lubią gleby wilgotne, torfiaste, wolą światło
przefiltrowane przez wyższe drzewa. Często jest to środowisko
ubogie w związki azotowe. Liście
nadziemne, zielone, asymilują, ale potrzeby azotowe żenlisea
zaspokaja przy pomocy liści podziemnych. Oczywiście liście
podziemne w niczym nie przypominają zielonych liści
asymilujących, jak widać poniżej na przykładzie Genlisea
hispidula. Pod względem rozwojowym są to przekształcone
liście podziemne, widełkowato rozdwojone, nie zawierają
chlorofilu, ale trzeba dokładniejszej obserwacji przy
pomocy mikroskopu skaningowego, żeby zorientować się
w ich funkcji.
Liść
podziemny żenlisei zaopatrzony jest we wnęki - pułapki
uzbrojone w rzęski, pozwalające drobnym organizmom
ruchomym na wejście do pułapki, ale uniemożliwiające
wydostanie się na wolność (Genlisea aurea).
Ofiarami łowów żenlisei są pierwotniaki, ale nie
gardzi też nicieniami, wirkami, a nawet skąposzczetami
(badania K. Adamkus z UJ). Jak zwierzątko znajdzie się
w pułapce, los jego jest przesądzony. Roślina
dysponuje enzymami rozkładającymi białka i co umożliwia
ich inkorporację dla zaspokojenia potrzeb
azotowych.
Istnieje
kilkaset gatunków roślin mięsożernych i dysponują one różnymi przystosowaniami do łowów. Zastanawiające
jednak, że we wszystkich znanych mi przypadkach zawsze
liście są organami wykształcającymi pułapki. Nie słyszałem
o korzeniach ani kwiatach, czy owocach, które by tę
funkcje potrafiły spełniać. Z pierwszego rzutu okiem
można by wnioskować, że kwiaty powinny się do tego
nadawać z względu na łatwość przystosowań
anatomicznych. Co więcej, niektóre pułapki
przypominają kwiaty, co ma pozwalać im na wabienie
owadów. Ale same kwiaty chyba tego nie robią. A może
sprawa czeka tylko na odkrycie?
Żenlisea została odkryta i opisana w Brazylii w roku 1833 i
nazwę nadał jej August Saint-Hilaire na cześć Madame Genlis.
Ciekawa to postać, zasłużona dla botaniki, i warto
przypomnieć ją
osobno.
(kwiat Genlisea repens)
[QZD07::032];RCP05025-CHEp26,85;RCP05045-03-GEN;[QEP23::143]
w sieci:10.9.2005
|
|