| |
Wypadki
Hemingwaya.
Ernst
Hemingway, znany nie tylko ze swojego pisarstwa, ale też
z niezwykle aktywnego trybu życia, podrywactwa no i
pijaństwa, przeżył niezwykłą liczbę wypadków, które
dla innych pewnie byłyby śmiertelne.
Już w dzieciństwie (ur. w roku 1899) upadł z patykiem
w ustach i wydłubał sobie migdałki, wpakował sobie w
plecy haczyk na ryby, często wracał ze szkoły z różnymi
uszkodzeniami w wyniku gry w futbol.
W roku 1918, już jako wojak w Hiszpanii wyleciał w
powietrze i wylądował w oknie wystawowym uszkadzają
sobie rękę. W dwa lata później skaleczył stopę
spacerując po stłuczkach szklanych, doznał wewnętrznego
krwotoku w wyniku upadku na pokładzie łodzi. Potem
poparzył się poważnie rozbijając bojler, uszkodził
ścięgna nogi i synek przeciął mu źrenicę zdrowego
oka. W roku 1928 zaczynają się wypadki związane z
pijaństwem. Kiedyś wrócił do domu i pomylił sznur
od okna sufitowego ze spłuczka klozetową, zwalił na siebie
całą konstrukcję sufitu, doznał wstrząsu mózgu, a rany
trzeba było zaszyć siedmioma szwami. W rok potem
uszkodził sobie mięsień pachwinowy, uszkodził palec
waląc w worek treningowy, poranił go rozpędzony koń
i złamał rękę w wypadku samochodowym. W roku 1935
postrzelił się w nogę kiedy po pijanemu chciał
ustrzelić rekina, złamał palec u nogi kopiąc w
zamknięta bramę, rozbił stopę waląc w lustro i
uszkodził źrenicę drugiego, mniej sprawnego oka. W
roku 1944 przeżył następne wstrząsy mózgu kiedy
wjechał samochodem w 'stanie wskazującym' samochodem do zbiornika wodnego
a wkrótce potem wyskoczył z motocykla do rowu. W rok potem,
nietrzexwy, przejął
kierownicę wioząc żonę na lotnisko, wpadł w poślizg,
złamał trzy żebra i kolano oraz rozbił sobie czoło.
Żona wypadła przez przednią szybę. W roku 1949 lew
przejechał się po nim pazurami w czasie zabawy i
zdrowo go pocharatał. W rok
potem upadł na pokładzie łodzi, doznał piątego
wstrząsu mózgu, zranił poważnie głowę i nogę. W
roku 1953 uszkodził sobie ramię wypadając z samochodu.
Potem miał jeszcze szereg wypadków Afryce - po
pijanemu chciał ugasić pożar buszu, a w dwu wypadkach
lotniczych jeszcze raz doznał wstrząsu mózgu,
pęknięcia czaszki, złamał dwa dyski, pękła mu wątroba,
śledziona i nerki, doznał poparzeń, zwichnął ramię
i rękę. A potem wypadki, zwykle na bańce, powtarzały
się aż do do roku 1961, kiedy to 2 lipca załadował
najlepszą swoją dubeltówkę angielska i rozwalił
doszczętnie czaszkę. Więcej wypadków nie miał.
Może te liczne wstrząsy mózgu przyczyniły się do
jego pisarstwa?
Pod koniec życia był kompletną ruiną fizyczną i to
zapewne było przyczyną samobójstwa.
[QZD07::026];[QRE02::161]p170-1
w sieci: 9.9.2005
|
|