Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VI; No 1139

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Wypadki Hemingwaya.

Ernst Hemingway, znany nie tylko ze swojego pisarstwa, ale też z niezwykle aktywnego trybu życia, podrywactwa no i pijaństwa, przeżył niezwykłą liczbę wypadków, które dla innych pewnie byłyby śmiertelne. 
Już w dzieciństwie (ur. w roku 1899) upadł z patykiem w ustach i wydłubał sobie migdałki, wpakował sobie w plecy haczyk na ryby, często wracał ze szkoły z różnymi uszkodzeniami w wyniku gry w futbol. 
W roku 1918, już jako wojak w Hiszpanii wyleciał w powietrze i wylądował w oknie wystawowym uszkadzają sobie rękę. W dwa lata później skaleczył stopę spacerując po stłuczkach szklanych, doznał wewnętrznego krwotoku w wyniku upadku na pokładzie łodzi. Potem poparzył się poważnie rozbijając bojler, uszkodził ścięgna nogi i synek przeciął mu źrenicę zdrowego oka. W roku 1928 zaczynają się wypadki związane z pijaństwem. Kiedyś wrócił do domu i pomylił sznur od okna sufitowego ze spłuczka klozetową, zwalił na siebie całą konstrukcję sufitu, doznał wstrząsu mózgu, a rany trzeba było zaszyć siedmioma szwami. W rok potem uszkodził sobie mięsień pachwinowy, uszkodził palec waląc w worek treningowy, poranił go rozpędzony koń i złamał rękę w wypadku samochodowym. W roku 1935 postrzelił się w nogę kiedy po pijanemu chciał ustrzelić rekina, złamał palec u nogi kopiąc w zamknięta bramę, rozbił stopę waląc w lustro i uszkodził źrenicę drugiego, mniej sprawnego oka. W roku 1944 przeżył następne wstrząsy mózgu kiedy wjechał  samochodem w 'stanie wskazującym' samochodem do zbiornika wodnego a wkrótce potem wyskoczył z motocykla do rowu. W rok potem, nietrzexwy, przejął kierownicę wioząc żonę na lotnisko, wpadł w poślizg, złamał trzy żebra i kolano oraz rozbił sobie czoło. Żona wypadła przez przednią szybę. W roku 1949 lew przejechał się po nim pazurami w czasie zabawy i zdrowo go pocharatał. W rok potem upadł na pokładzie łodzi, doznał piątego wstrząsu mózgu, zranił poważnie głowę i nogę. W roku 1953 uszkodził sobie ramię wypadając z samochodu. Potem miał jeszcze szereg wypadków Afryce -  po pijanemu chciał ugasić pożar buszu, a w dwu wypadkach lotniczych jeszcze raz doznał wstrząsu mózgu, pęknięcia czaszki, złamał dwa dyski, pękła mu wątroba, śledziona i nerki, doznał poparzeń, zwichnął ramię i rękę. A potem wypadki, zwykle na bańce, powtarzały się aż do do roku 1961, kiedy to 2 lipca załadował najlepszą swoją dubeltówkę angielska i rozwalił doszczętnie czaszkę. Więcej wypadków nie miał. 
Może te liczne wstrząsy mózgu przyczyniły się do jego pisarstwa? 
Pod koniec życia był kompletną ruiną fizyczną i to zapewne było przyczyną samobójstwa.

[QZD07::026];[QRE02::161]p170-1
w sieci: 9.9.2005

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2005

v.85

  Site Meter