Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VI; No 1098

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 
.

Harcerska Poczta Powstańcza.

Powstanie zaskoczyło wielu warszawiaków. Ludzie uwięzieni w piwnicach czy w przypadkowych pomieszczeniach czuli potrzebę kontaktu i tym potrzebom wyszła naprzeciw Harcerska Poczta Polowa. Na długo przed Powstaniem harcerki i harcerze zdobywali sprawności łączników, listonoszy, gońców bojowych. Umiejętności te stały się nieocenione w momencie rozpoczęcia akcji powstańczej. 

Już w drugim dniu Powstania harcmistrz Kazimierz Grenda z Szarych Szeregów zaczął organizować pocztę cywilną w Śródmieściu-Południe z siedzibą przy Wilczej 41. Wkrótce poczta nabrała charakteru instytucji. Na ulicach pojawiły się skrzynki pocztowe (40), w dzielnicach opanowanych przez Powstańców zaczęły działać oddziały poczty, ogłoszono przepisy korzystania z poczty. Jak w każdej sytuacji wojennej poczta była cenzurowana przez samych harcerzy lub AK. Większość czynności, a przede wszystkim ogromnie niebezpieczne roznoszenie listów spełniali wyłącznie harcerki i harcerze. Niezwykłością tej poczty była dobrowolna forma opłaty. Poczta spełniała usługi bezpłatnie, ale pod skrzynkami były schowki, w które można było składać 'opłatę' w postaci książek, czasopism i broszur, które trafiały do bibliotek szpitalnych. Po wojnie miały dotrzeć do szkół na Ziemiach Zachodnich (!). Poczta funkcjonowała przez cały czas Powstania, a ostatni oddział musiał ulec likwidacji dopiero 2 października. 
Historia poczty opracowana została w wielu publikacjach, też internetowych. Tu chciałbym tylko zwrócić uwagę, że Poczta Polowa miała swoje znaczki, symboliczne i prestiżowe raczej niż spełniające funkcje znaczków poczty zwykłej. Dziś te znaczki są gratką dla kolekcjonerów i  osiągają na aukcjach wartości kilku tysięcy złotych. W praktyce ważniejsze były stemple pocztowe - czasem zrobione najwyraźniej kozikiem z kartofla lub buraka, czasem zupełnie profesjonalne, ale zawsze z dumną lilijką harcerską i odpowiednim napisem. 
Jerzy Kasprzak, w interesującej książce 'Tropami powstańczej przesyłki' (Czytelnik, 1969) zebrał kilkanaście harcerskich pieczątek. Oto przykłady: 

 

Co ciekawe jednak, nie zamieścił reprodukcji powstańczych znaczków. Przypuszczam, że zadziałała tu PRLowska cenzura, opanowana służalczością do prosowieckich władz i paranoją na punkcie AK. Były to znaczki Poczty Polowej AK. Wydano dwie serie, które praktycznie nie weszły do obiegu, a teraz stanowią ozdobę różnych aukcji internetowych: 

[QZD06::085];[QAB05::760];[QEP2::126]
w sieci: 24.7.2005


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


lipiec 2005

v.85

  Site Meter