Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VI; No 1095

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Odnowa kadr. 

Ibrahim I zwany Szalonym (Deli), sułtan Imperium Osmańskiego wyszedł w roku 1640 z żelaznej klatki, w której trzymano go od urodzenia i natychmiast rozpoczął panowanie mając 23 lata. Nie interesował się szczególnie swoim urzędem, władzę sprawowała matka Sułtana Kösem, a on zajmował się haremem i futrami. Miał przy tym szczególną słabość do dziewczyn tłustych i dużych. Kiedyś zachwycił się organami rozrodczymi młodej krowy, kazał zrobić złoty model interesującego organu i rozesłał go po imperium z poleceniem poszukania takiej właśnie dziewczyny. Po wielu poszukiwaniach znaleziono w Armenii panienkę o odpowiednich parametrach (a także 150 kg żywej wagi). Sechir Para stała się ulubienicą sułtana i pośrednią przyczyną opisanej tu odnowy kadr w haremie. 
Otóż doniosła ona sułtanowi, że jedna z jego odalisek zhańbiła się. Sułtan polecił Głównemu Eunuchowi zbadać sprawę. Kiedy tortury nie przyniosły rezultatu, Sułtan podjął męską decyzję - kazał zaszyć (pewnie ogrodnikom) wszystkie odaliski w worki obciążone kamieniami i wrzucić je do Bosforu. Oszczędził tylko żonę, która urodziła mu pierwszego syna, Turhan Hadice i tłustą Sechir Para. Uratowała się tylko jedna odaliska, którą wyłowiła załoga okrętu francuskiego akurat przepływającego przez cieśninę. Życie swoje zawdzięczała niedbalstwu ogrodników - po partacku zaszyli worek. Inni podają, że prawdziwą przyczyną rozprawienia się z haremem była przyjemność naboru nowych dziewic. Sama Sechir Para nie pożyła jednak długo - została uduszona z rozkazu teściowej, która zazdrosna była o wpływy, jakie miała Sechir na sułtana. 
Sułtan rządził osiem lat, kiedy to za przyczyną zbuntowanych janczarów wrócił do klatki, gdzie wkrótce, zgodnie z obyczajem, został uduszony i spoczął w Hagia Sophia obok sułtana Mustafy Szalonego. 
Nie potępiajmy za bardzo biednego sułtana. Obecnie w USA i w Europie ponad połowa mężczyzn ma dosyć swoich żon i radzi sobie 'skokami w bok', o czym świadczą badania DNA potomstwa. A mają oni zwykle tylko po jednej żonie, sułtan miał ich 280!
I jeszcze o klatce. Kiedyś, jak tylko zmarł sułtan i władzę przejmował nowy, natychmiast uśmiercał swoich braci i wszelkich potencjalnych pretendentów do tronu. Potem stosowano bardziej humanitarną metodę - zamykano wszystkich w żelaznej klatce w skrzydle pałacu przeznaczonej na ten cel. Żyli wygodnie, mieli czas na kontemplacje i piękne widoki z okna na pałacowe ogrody i Bosfor. 

[QZD06::077];[QNK23::131];[QEP20::080]
w sieci: 24.7.2005

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2005

v.85

  Site Meter