| |
Prochy
ateusza wystrzelone z armaty.
W interesującej, trącącej nieco
myszką książce P. H. Ditchfielda "Books fatal to
their authors" ('Książki fatalne dla ich autorów'),
wydanej w roku 1895 znalazłem krótką informację o Polaku, tak
skażonym ateizmem, że trzeba go było spalić na
stosie, a na dodatek prochy wystrzelić z armaty.
Niejaki Cazimir Liszinski (Kazimierz Lisiński?) oskarżony
został przez biskupa Poczdamu o straszliwy ateizm na
podstawie rękopisów, jakie znaleziono w jego domu.
Zawierały one szereg okropnych doktryn, jak na przykład:
'Bóg nie jest stworzycielem człowieka, ale człowiek
jest stworzycielem Boga, którego zrobił z niczego'.
Nic dziwnego, że autora tych bluźnierstw trzeba było spalić
na stosie i uczyniono to w roku 1689, a prochami
jego nabito armatę i wystrzelono...
Niestety, ani Encyklopedia Kościelna X. Michała
Nowodworskiego (tom 12 wyd. 1879), ani Wielka
Encyklopedia PWN z 1965 (która przecież powinna się
takim ateuszem interesować) nic o nim nie mówi. Nie
wiadomo też gdzie stos zapłonął i czy ten bluźnierca
opublikował
jakieś książki. Może jest coś w Estreicherze?
Chyba dobry byłby to temat do opracowania książkowego
albo i filmu?
A może kto zna jakieś szczegóły dotyczące tej
postaci?
Książka Ditchfielda dostępna
jest w sieci w Bibliotece
Gutenberga pod adresem:
http://www.gutenberg.org/dirs/etext05/8bkft10.txt
oraz w lepszym wydaniu html pod adresem: http://www.publishingcentral.com/library/fatal-books_toc.html
[QZD06::080];[QCB15::03];[QAB04::185]
w sieci: 17.7.2005
|
|