Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VI; No 1037

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 

 

Rachunek restauracyjny.

Choć jedzenie jako takie liczy sobie ponad trzy miliardy lat, rachunek za jedzenie wymyślono dopiero około 250 lat temu, oczywiście we Francji, kraju smakoszy. Przedtem podróżny miał trzy możliwości do wyboru by się posilić. Zatrzymywał się w zajeździe lub traktierni gdzie mógł zająć pokój i zaordynować jedzenie wedle dostępnych środków. Druga możliwość to udać się do gospody na posiłek przy wspólnym stole i zjeść co danego dnia podawano za stałą cenę, bez wybredzania. Trzeci sposób, to wprosić się do krewnych czy znajomych by dzielić z nimi stół, zwykle nieodpłatnie, w ramach gościnności. 
Dopiero około roku 1750 w Paryżu zaczęły funkcjonować restauracje oferujące dania wedle karty i wystawiające rachunki za usługi.
Widzimy tu najstarszy chyba z zachowanych rachunków restauracyjnych wystawiony w roku 1808 na firmowym papierze z zachęcającą ilustracją, jakby reklamówką pokazującą konsumenta w siódmym niebie. Gorszy jest tekst. Gęsia wątróbka kosztowała gościa aż 30 fr., indyczka 29 fr.,  i dodatki 10 fr. Ale widocznie udzielano już rabatu, bo z rachunku potrącono pewną sumę. Ciekawe jak było z napiwkiem.  

[QZD06::027];ART34023p124
w sieci: 21.5.2005

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2005

v.85

  Site Meter