|
Czym
karmione są maluchy.
Wprawdzie nie wiadomo jaką rolę
pełnią piersi gatunku Homo sapiens kiedy nie są zajęte
karmieniem maluchów, jedno jest pewne że dla maluchów
wszystkich ssaków są one pierwszym w życiu barem mlecznym
(ssak po słowacku to po prostu nazywa się 'cicavec'). Jak
wykazują badania fizjologiczne, tłuszcz nagromadzony w
piersiach nie jest używany bezpośrednio do produkcji
mleka. Samym wypukłościom pozostaje więc wyłącznie
funkcja ozdobna. A sutki męskie to smutny archaizm
anatomiczny, ewolucji nie opłacało się ich usunąć.
Ponieważ przez jakiś czas piersi ssaków są jedynym źródłem
pokarmu dla maluchów i nie ma tam 'menu' do wyboru, mleko matki musi
zawierać wszystkie składniki potrzebne dla wzrostu i
rozwoju w odpowiednich proporcjach - białko, tłuszcz,
cukry, składniki mineralne, hormony, enzymy...
Różne ssaki mają jednak dosyć zróżnicowane
wymagania w tym względzie. Najbogatsze jest mleko niedźwiedzicy
i wiewiórczycy. Słyszałem, że rekordy bije mama
krecia, ale nie mam danych ilościowych. U niedźwiedzicy zaledwie nieco ponad
połowę objętości stanowi woda, a 33 % to tłuszcz. Mnóstwo
energii trzeba dostarczyć maluchowi niedźwiedziemu, bo
rodzi się zimą i jakby przez sen. Podobnie bogate w tłuszcz
jest mleko delfinicy (?).
Ubożuchno na tym tle przedstawia się mleko kangurzycy,
nosorożycy i kobiety. Pełno w nim wody, co by mogło
świadczyć o przodkach wywodzących się ze środowiska
pustynnego.
Gdyby trzeba przystawiać ludzkie maluchy do cudzych
piersi, to najbardziej nadawała by się do tego
kangurzyca - ma tylko nieco bogatsze mleko od ludzkiej
matki. Kłopot jednak w tym, że maluch musiałby włazić
do torby, bo tam są umieszczone sutki. Ale za to nie
musiałby wysilać się na ssanie. Sutki kangurzycy zakończone
są małymi pompkami i samica wstrzykuje mleko prosto do
buźki kangurzątka.
Zbliżone co do składu jest mleko nosorożycy (nie ma tłuszczu,
co niektórym by się teraz podobało!), ale kłopoty z
przystawieniem cudzych maluchów do piersi nosorożycy
mogłyby być nawet większe niż w przypadku kangurzycy,
i chyba nikt nie próbował.

Oto udział poszczególnych składników w mlekach
(woda, tłuszcz, białka, laktoza, składniki mineralne)
[QZD06::049];QCP05092-17-118
w sieci: 12.6.2005
|
|