Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VI; No 1030
Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

a

 

 

.

 

 

 

Jedno zdumienie dziennie..

Informacja i zapytanie. Witryna poświęcona ciekawostkom rozrosła się znacznie i uzyskała status sieciowego periodyku. Zawiera grubo ponad 1000 pozycji. Związana z nią kolekcja książek, często rzadkich i niedostępnych w bibliotekach zawiera kilkadziesiąt pozycji i także się rozrasta. Odwiedzalność stron jest bardzo wysoka i sięga obecnie ponad 1300 czytelników dziennie (a bywa ponad 1900). Specjaliści internetowi twierdzą, że to bardzo wiele jak na stronę niekomercyjną. I pewnie w związku z tym padały pytania Czytelników, czy kolekcja moja jest dostępna na płytach CD. 
Odpowiadam: Tymczasem nie jest, choć w szeregu przypadków wysyłałem zainteresowanym osobom  kolekcję dla ułatwienia ich pracy. W związku z tymi zapytaniami noszę się z myślą udostępnienia całości ciekawostek i biblioteki na płytach. Ciekaw jestem jaka liczba osób skłonna byłaby nabyć taką płytę po minimalnych, niedochodowych kosztach (materiał, kopiowanie, koszta bankowe, przesyłka lotnicza). Wedle wstępnych przymiarek cena takiej płytki wynosiłaby to około 20-25 NZ$ (~ 40-50 zł) płatnych poprzez internet). Uzupełnianie zbioru w postaci okresowo dosyłanych nowości w formacie zip też byłoby do zrealizowania. 
Zwracam się z zapytaniem do Państwa czy inicjatywa taka warta jest podjęcia. 
Proszę uprzejmie o przesłanie krótkiej informacji w rodzaju 'jestem zainteresowana/ zainteresowany nabyciem płytki z opisaną zawartością na podanych warunkach (adres: antora@ihug.co.nz).  

.

Podziemne kwiaty (2).

Omawiana poprzednio Rhizantella nie tylko sprawy pokarmowe rozwiązuje przemyślnie, ale także sprawy związane z zapłodnieniem i rozprzestrzenianiem gatunku załatwia w sposób niecodzienny. Po kilkunastu miesiącach życia na koszt grzyba i innych roślin wyższych, nadchodzi czas kwitnienia. Dzieje się to australijską zimą. Z masy podziemnych tkanek powstaje pęd kwiatowy z kilkoma łuseczkami jako śladami liści, a nim pąk kwiatowy, z którego rozwija się kwiat. Wszystko to dzieje się pod ziemią i najczęściej blado różowy kwiat w ogóle nie ujrzy światła dziennego. Kwiat powstaje blisko powierzchni ziemi, czasem nawet wypycha z gleby wyraźny wzgórek, ale ciągle pozostaje kilka milimetrów pod ziemią, o ile grzybiarze go nie odkryją. Na zdjęciu widzimy roślinę w ziemi ze staranie wybranym podglądem. Widać tu podziemny pęd kwiatowy i rozchylony kwiat z płatkami kwiatowymi, ciągle jednak przysypany ziemią. Jak na kwiat przystało ma on gruczoły zapachowe. Sama roślina po uszkodzeniu też dysponuje zapachem, ale innym - jest to ostry zapach przypominający formalinę.  Zapach kwiatu natomiast jest słodki i miły. Zachodzi więc pytanie kto i jak zapyla taki kwiat, do kogo zaadresowany jest sygnał zapachowy. Zaobserwowano, że mrówki i chrząszcze odwiedzały okwiat, ale najwidoczniej nie były zapylaczami, ponieważ nie niosły na sobie pollinii, specjalnych, typowych dla storczyków tworów w których zgrupowany jest pyłek. Po długich obserwacjach udało się ustalić, że funkcje tę spełnia Megaselia, mały owad, muchówka  z rodziny zadrowatych (Phoridae). Złapano ją na 'gorącym' uczynku, wyfruwała znad kupki ziemi przykrywającej kwiat z przyczepionymi polliniami. Zdumienie natomiast budzi fakt, że choć kwiat wydziela zapach, nie wydziela nektaru. Jednym słowem, jak to bywa w życiu, wabi a nie daje.. Muchówka za usługę nic nie dostaje, a zapach dopasowany jest prawdopodobnie do zapachu innych kwiatów, które odwiedza dla zebrania nektaru. Znów wychodzi ta niezwykła 'cwaność' tego kwiatuszka. 
Po zapyleniu następuje wytwarzanie nasion i owoców. To już storczyk robi sam. Nasiona jednak trzeba rozsiać, by gatunek mógł się rozprzestrzeniać i przetrwać.  Małe owocki są mięsiste i noszą w sobie bardzo drobne, twarde nasionko. Wiatr więc nie może przyczyniać się do rozsiewania rośliny. Robią to prawdopodobnie małe torbacze wielkości szczura z gatunku Betongia penicillata, która zjadają grzyby i przy okazji podjedzą sobie owoców storczyka. A nie strawione nasionka, po przejściu przez przewód pokarmowy torbacza wydobywają się z kałem (typowa endozoochoria) i szukają od nowa grzybni Rhizantelli, bez której ani rusz.. 
Na zdjęciu widzimy okwiat naszego storczyka. I tu jeszcze jedna dziwność. Jest to kwiat złożony. Jeden zespół płatków korony otacza wiele malutkich kwiatków zgrupowanych w główce tak jak to jest u roślin z grupy złożonych (Compositae).. Na tym prawdopodobnie nie kończy się  lista dziwności tego storczyka. Wiele spraw związanych z jego biologia i biochemią czeka na rozwiązanie. Nie wiadomo tylko, czy rozwiązanie zostanie znalezione. Gatunek, jak i wiele innych storczyków na całym świecie,  jest na wymarciu. Znanych jest tylko kilka jego stanowisk, wprawdzie pieczołowicie chronionych i obserwowanych, ale na dłuższą metę na pewno roślina skazana jest na wymarcie. Największym wrogiem Rhizanthelli jest rolnictwo i jej przedziwny trzyb życia. Stanowiska jej są niszczone zanim ktokolwiek zdąży je zidentyfikować.  

[QZD06::020];[QZD06::019];RCP05080-13-225a;[QAB02::939]p217;[QEP11::082]
w sieci: 22.5.2005

.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2005

v.56

  Site Meter