| |
A może
coś jest w tej akupunkturze..
Klasyczna medycyna do niedawna uważała,
że akupunktura to zabieg raczej psychiczny wynik którego
zależy od wiary pacjenta w skuteczność zabiegu i na
hipnotycznych umiejętnościach lekarza. Jak wykazują
najnowsze badania przeprowadzone bardzo zaawansowaną
techniką, sprawa nie musi być aż tak prosta.
Na
Uniwersytecie w Southhampton zastosowano tomografię mózgu
w wykorzystaniem emisji pozytronów pozwalającą na określenie,
jakie ośrodki mózgowe uaktywniają się w wyniku
stosowanych bodźców.
Kłopot w przypadku badania akupunktury polega między
innymi na tym, że nie wiadomo jak stosować placebo dla
kontroli. Uczeni wpadli na pomysł - wybrano kilkunastu
pacjentów z artretycznymi bólami kciuka, jednych
poddano akupunkturze, drugim przykładano igły 'fałszywe'
- wsuwające się w pochewkę jak sceniczne sztylety i
nie kłujące w wybranych miejscach. Okazało się, że
wszyscy pacjenci wykazywali uaktywnienie ośrodków
reagujących normalnie na środki przeciwbólowe. To by
wskazywało na autosugestię. Ale pacjenci kłuci igłami
prawdziwymi wykazywali dodatkowo uaktywnienie 'insuli' (lobus
insularis, wysepka Reila), części kory mózgowej
odpowiedzialnej za wyższe czynności nerwowe i
intelektualne. Nie wiadomo jak to interpretować, ale być
może coś jednak w akupunkturze jest poza wiarą w
skuteczność i ew. hipnozą.
Prawie równocześnie doniesiono z Niemiec, że
skuteczność akupunktury nie jest związana z żadnymi
meridianami czy punktami. Klasyczne traktaty chińskie
wymieniają kilkaset punktów (365) specyficznie związanych
z określonymi dolegliwościami czy organami. Kilkaset osób z
objawami migreny poddano akupunkturze. Połowę kłuto w
miejscach uznanych za punkty lecznicze, druga połowa kłuta
była w miejscach wybranych losowo, bez z związku z
zaleceniami akupunkturowych fachowców. W obu
przypadkach połowa pacjentów cierpiała na migrenę o
50 procent krócej, w tym samym czasie pacjenci nie
traktowani żadnymi zabiegami mieli tylko 15 procent krótszy
czas cierpień. A więc zabieg działa, jeśli się
oczekuje skutku, a nie ma nic wspólnego z punktami starannie
wyliczanymi na akupunturowych mapach (o czym
osobno).
[QZD06015]1;[QEP11::040]
w sieci: 7.5.2005
|
|