Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VI; No 1019

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

   

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

A może coś jest w tej akupunkturze..

Klasyczna medycyna do niedawna uważała, że akupunktura to zabieg raczej psychiczny wynik którego zależy od wiary pacjenta w skuteczność zabiegu i na hipnotycznych umiejętnościach lekarza. Jak wykazują najnowsze badania przeprowadzone bardzo zaawansowaną techniką, sprawa nie musi być aż tak prosta. 
Na Uniwersytecie w Southhampton zastosowano tomografię mózgu w wykorzystaniem emisji pozytronów pozwalającą na określenie, jakie ośrodki mózgowe uaktywniają się w wyniku stosowanych bodźców. 
Kłopot w przypadku badania akupunktury polega między innymi na tym, że nie wiadomo jak stosować placebo dla kontroli. Uczeni wpadli na pomysł - wybrano kilkunastu pacjentów z artretycznymi bólami kciuka, jednych poddano akupunkturze, drugim przykładano igły 'fałszywe' - wsuwające się w pochewkę jak sceniczne sztylety i nie kłujące w wybranych miejscach. Okazało się, że wszyscy pacjenci wykazywali uaktywnienie ośrodków reagujących normalnie na środki przeciwbólowe. To by wskazywało na autosugestię. Ale pacjenci kłuci igłami prawdziwymi wykazywali dodatkowo uaktywnienie 'insuli' (lobus insularis, wysepka Reila), części kory mózgowej odpowiedzialnej za wyższe czynności nerwowe i intelektualne. Nie wiadomo jak to interpretować, ale być może coś jednak w akupunkturze jest poza wiarą w skuteczność i ew. hipnozą. 
Prawie równocześnie doniesiono z Niemiec, że skuteczność akupunktury nie jest związana z żadnymi meridianami czy punktami. Klasyczne traktaty chińskie wymieniają kilkaset punktów (365) specyficznie związanych z określonymi dolegliwościami czy organami. Kilkaset osób z objawami migreny poddano akupunkturze. Połowę kłuto w miejscach uznanych za punkty lecznicze, druga połowa kłuta była w miejscach wybranych losowo, bez z związku z zaleceniami akupunkturowych fachowców. W obu przypadkach połowa pacjentów cierpiała na migrenę o 50 procent krócej, w tym samym czasie pacjenci nie traktowani żadnymi zabiegami mieli tylko 15 procent krótszy czas cierpień. A więc zabieg działa, jeśli się oczekuje skutku, a nie ma nic wspólnego z punktami starannie wyliczanymi na akupunturowych mapach (o czym osobno).  

[QZD06015]1;[QEP11::040]
w sieci: 7.5.2005


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2005

v.88

  Site Meter