
|
Obrona
Lwowa
1939.
Powiadamiam z przyjemnością, iż
udało mi się umieścić na mojej stronie internetowej
książkę Kazimierza Rysia, który opisuje dziesięć
dni bohaterskiej obrony Lwowa we wrześniu 1939. Autor
był szefem Wojskowego Instytutu Naukowo-Oświatowego i
szefem sztabu obrony Lwowa, jako że tam znalazł siękego
Instytut w
wyniku ewakuowania Instytutu.
Kazimierz
Ryś
OBRONA LWOWA
W ROKU 1939
Biblioteka Orła Białego
Sekcja Wydawnicza APW
[Armii Polskiej na Wschodzie]
Oddzial Propagandy i Oświaty APW
Palestyna 1943.
[str. 48, 4 szkice operacyjne]
egzemplarz z księgozbioru
Wisi Schwieters
Auckland, Nowa Zelandia
|
|
| |
Obronę zorganizowano 10 września,
Niemcy próbowali wkroczyć 12 września i napotkali
silny opór. 18 września pod Lwowem pojawili się
Rosjanie. Sytuacja była bez wyjścia. Miasto oddano
Rosjanom, którzy obiecali nie przeszkadzać żołnierzom
w drodze na Węgry, ale słowa nie dotrzymali.
Są też żołnierskie opisy poszczególnych
akcji, np.:
"Z boku w rowie
przeciwlotniczym, gdzie siedzi grupa Ślązaków, słychać
komendę: „Bagnet na broń" i widać znaki, aby
przerwać ogień, chcą się rozprawić z Niemcami na
białą broń i rzeczywiście ruszają do szturmu.
Niemcy nie przyjmują walki, zwijają się na miejscu i
wieją w stronę płotu, muszą go przeskoczyć, jeśli
mają ,się uratować. Żadnemu się to nie udało."
Pierwszy kontakt z Armią Sowiecką opisuje tak:
"Jedziemy w stronę
Winnik, mijamy mnóstwo wozów pancernych, stojących
masą na polach i gromady źołdactwa licho odzianego, o
twarzach kanciastych. Wrażenie okropne — jacyś inni
ludzie Wschodu przyszli tu do nas pod Lwów. Po co
przyszli? Im bliżej Winnik, tym droga bardziej zatłoczona,
tym postawa tłumu sowieckiego bardziej wyzywająca,
zaczepna."
Negocjacje z Rosjanami, które prowadził gen.
Langner w obecności autora przedstawiały się w ten
sposób:
" - A więc wpuścicie nas do
miasta? — pada pytanie (generała sowieckiego).
Gen. Langner odpowiada, ciężko mu to idzie. Mówi, że
Lwów mógł zadecydować, kogo wpuścić w swoje mury
— Niemców czy bolszewików. Z Niemcami prowadzimy
wojnę — miasto biło się z nimi zwycięsko przez 10
dni. Oni Germanie, wrogowie całej Słowiańszczyzny.
Wy, — powiada — jesteście Słowianie..."
Wynik negocjacji był jednak marny. Mimo obietnic,
że Rosjanie nie będą przeszkadzać Polakom w
drodze na Węgry, było tak:
"Wyszliśmy [z
miasta], ale za nami ciągle idą bolszewicy, otaczają
kolumnę, pilnują i pędzą dalej i dalej na wschód.
Więc jak to, jesteśmy jeńcami? Za to nas biorą do
niewoli, że biliśmy się z Niemcami? Przecież
umowa... Tak, ale z bolszewikami. Więc kłamali,
zapewniając uroczyście swobodę ruchu, więc nie
dotrzymują umowy? Nie dotrzymują żadnego jej punktu
— to są bolszewicy."
I tak autor znalazł się Armii Andersa, gdzie opisał
obronę Lwowa - która to już z kolei bohaterska obrona
Lwowa w naszej historii... - w stylu wojskowego raportu,
są szkice operacyjne, opisane najważniejsze akcje.
Warto przy okazji zwrócić uwagę na 'Bibliotekę Orła
Białego' - serię wydawniczą pieczołowicie
kontynuowaną przez całe dzieje wędrowne Armii
Andersa. Ukazało się w niej, jak i w andersowskim
wydawnictwie "W Drodze", wiele cennych pozycji
dokumentujących tamte czasy, ale wydawano też tomiki
poetyckie,
opracowania popularno-naukowe, itp. Niektóre z tych
wydawnictw umieściłem już poprzednio w sieci. (p Biblioteka sieciowa RA)
pełen adres sieciowy ksiązki:
http://homepages.ihug.co.nz/~antora/WYDAW/OBRONA-LWOWA/OBRONA.htm

[QZD05::097];[QCB13::xxx]
|
|