|
Psylocybina.
Biochemiczna i medyczna prawda o
halucynogennych grzybach i ich składnikach czynnych
jest jednak inna, niż to opisuja 'szamaniści', mniej magiczna, bardzo
przyziemna. W roku 1950 wyizolowano substancje indolowe - psylocybinę i
psylocynę z grzyba, łysiczki meksykańskiej Psilocybe mexicana (Agaricaceae) i
ustalono ich strukturę.
(p. także tu)
Psylocybina
(C12H17N2O4P),
główny składnik czynny ma właściwości
halucynogenne i jest silnie trująca. W organizmie
blokuje działanie serotoniny decydującej o przesyłaniu
impulsów nerwowych w mózgu. W działaniu podobna jest
do meskaliny i słynnego LSD, choć do wywołania efektów
psychodelicznych potrzebne są różne dawki.
Psylocybina jest 25 razy silniejsza w działaniu od
meskaliny i dwieście razy słabsza od LSD przy zażywaniu
doustnym. Regularne zażywanie tych narkotyków powoduje
przyzwyczajanie się, stąd konieczność podnoszenia
dawek dla tych samych efektów. Wszyscy zażywający te
narkotyki, czy to eksperymentalnie, czy nałogowo,
stwierdzają, że odczucia nie dają się porównać z
niczym innym doznawanym w codziennym życiu. Przede
wszystkim zalani są wrażeniami wzrokowymi, także przy
zamkniętych oczach, światło wydaje się silniejsze,
kolory bardzie kontrastowe, bardzo żywe i
jakby lśniły, światło może dawać wrażenia dźwiękowe
a muzyka odbierana bywa kolorystycznie. Następuje coś,
co nazywa się 'depersonalizacją' - zachwianie poczucia
osobowości, łączenia się z przedmiotami czy
kosmosem. To pewnie leży u podstaw szamańskich
praktyk.
W Polsce występuje kilka gatunków łysiczek. Niektóre
nie zawierają wcale halucynogenów, inne są trujące, wśród
nich łysiczka lancetowata (Psilocybe semilaceata). Ale
trzeba być specjalistą aby rozróżnić jedne gatunki
od drugich, stąd niebezpieczeństwo zatruć wśród
amatorów halucynogennego grzybobrania.
(interesujące informacje o polskich grzybach można
znaleźć na stronie
Marka Snowarskiego)
[QZD05::052];[QZD05::049]
w sieci: 4.4.2005
|
|