Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VI; No 975

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Lenin na sprzedaż.

Już w 1991 znany periodyk 'Forbes' specjalizujący się w sprawach biznesu podawał, że Rosja postanowiła sprzedać zmumifikowane ciało Lenina w drodze aukcji. Wiadomość ta została potwierdzona przez 'ABC News' i 'USA Today'. Motywem proponowanej transakcji był opłakany stan finansów dogorywającego Związku Radzieckiego. Cena wywoławcza wynosiła 15 milionów dolarów. Z jakichś względów transakcji nie finalizowano i minister spraw wewnętrznych nazwał całą aferę bezwstydnym kłamstwem. 
Obecnie dobrze poinformowane źródła donoszą, że aukcję powtórzono wybierając jednak, jako potencjalnych klientów, wybrane firmy i osoby stawiając dodatkowe warunki, jakie muszą być spełnione przez nabywcę. 
Przede wszystkim postawiono warunek, że grupa osób liczebnie odpowiadająca zespołowi zajmującemu się zabalsamowanym bohaterem, a zespół ten liczył 27 naukowców i 33 laborantów zgrupowanych w specjalnym instytucie, będzie mogła w każdej chwili podróżować do kraju, w którym mieszka nabywca, przywozić sprzęt niezbędny do pracy i wywozić dokumentację na prawach poczty dyplomatycznej. 
Bogaty nabywca z pewnego kraju latynoamerykańskiego przebił aukcję. Kiedy dowiedziano się, że nabywca ma zamiar wyprodukować mnóstwo Leninów drogą klonowania, postawiono drugi warunek - żaden ze sklonowanych Leninów nie będzie miał prawa powrotu do któregokolwiek z krajów byłego Związku Radzieckiego. Wszystko co było Rosji potrzebne załatwiła jedna rewolucja z nawiązką. 
Zapytany, dlaczego nie obawia się takiej grupy Rosjan odpowiedział, że jego eksterytorialny instytut mieści się na pustyni i otoczony jest wszelkimi zabezpieczeniami uniemożliwiającymi wyjście, a tajemnic i tak nie ma żadnych do wywożenia z tego kraju. Będą musieli tylko przywieść ze sobą zapasy wody i wódki. 
Fama głosi, że nabywcą jest miliarder pochodzenia rosyjskiego, którego rodzinę wymordowali Rosjanie. Leninów wyprodukuje ile tylko się da i umieści ich w gułagu, dla nauczki. Dokumentację budowy i struktury organizacyjnej gułagu oraz fachową obsługę też zdobędzie z Rosji. Wspomniany miliarder poszukuje też biologicznych resztek innych prominentów. Szczególnie interesuje go zdobycie odpowiedniego materiału do klonowani Stalina, Dzierżyńskiego, Berii i Jeżowa. Zaintersowani mogą się zgłosić poprzez google pod hasłem 'klonowanie Stalina'. Dobre pieniądze zagwarantowane. 
Chodzą też plotki, że zabalsamowanego Lenina już nie ma w mauzoleum, a dla niepoznanki podstawiono tymczasem woskową atrapę.  

[QZD05::073];[QNK23::059];[RIQ29::034];ART33-056

w sieci: 1.4.2005

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2005

v.55

  Site Meter