| |
Lenin
na sprzedaż.
Już
w 1991 znany periodyk 'Forbes' specjalizujący się w
sprawach biznesu podawał, że Rosja postanowiła
sprzedać zmumifikowane ciało Lenina w drodze aukcji.
Wiadomość ta została potwierdzona przez 'ABC News' i
'USA Today'. Motywem proponowanej transakcji był opłakany
stan finansów dogorywającego Związku Radzieckiego.
Cena wywoławcza wynosiła 15 milionów dolarów. Z jakichś
względów transakcji nie finalizowano i minister spraw
wewnętrznych nazwał całą aferę bezwstydnym kłamstwem.
Obecnie dobrze poinformowane źródła donoszą, że
aukcję powtórzono wybierając jednak, jako
potencjalnych klientów, wybrane firmy i osoby stawiając
dodatkowe warunki, jakie muszą być spełnione przez
nabywcę.
Przede wszystkim postawiono warunek, że grupa osób liczebnie odpowiadająca
zespołowi zajmującemu się zabalsamowanym bohaterem, a
zespół ten liczył 27 naukowców i 33 laborantów
zgrupowanych w specjalnym instytucie, będzie mogła w
każdej chwili podróżować do kraju, w którym mieszka
nabywca, przywozić sprzęt niezbędny do pracy i wywozić
dokumentację na prawach poczty dyplomatycznej.
Bogaty nabywca z pewnego kraju latynoamerykańskiego
przebił aukcję. Kiedy dowiedziano się, że nabywca ma zamiar
wyprodukować mnóstwo Leninów drogą klonowania,
postawiono drugi warunek - żaden ze sklonowanych Leninów
nie będzie miał prawa powrotu do któregokolwiek z krajów byłego
Związku Radzieckiego. Wszystko co było
Rosji potrzebne załatwiła jedna rewolucja z nawiązką.
Zapytany, dlaczego nie obawia się
takiej grupy Rosjan odpowiedział, że jego eksterytorialny
instytut mieści się na pustyni i otoczony jest
wszelkimi zabezpieczeniami uniemożliwiającymi wyjście, a
tajemnic i tak nie ma żadnych do wywożenia z tego
kraju. Będą musieli tylko przywieść ze sobą zapasy
wody i wódki.
Fama głosi, że nabywcą jest miliarder pochodzenia
rosyjskiego, którego rodzinę wymordowali Rosjanie.
Leninów wyprodukuje ile tylko się da i umieści ich w
gułagu, dla nauczki. Dokumentację budowy i struktury
organizacyjnej gułagu oraz fachową obsługę też zdobędzie z
Rosji. Wspomniany miliarder poszukuje też biologicznych
resztek innych prominentów. Szczególnie interesuje go
zdobycie odpowiedniego materiału do klonowani Stalina,
Dzierżyńskiego, Berii i Jeżowa. Zaintersowani mogą
się zgłosić poprzez google pod hasłem 'klonowanie
Stalina'. Dobre pieniądze zagwarantowane.
Chodzą też plotki, że zabalsamowanego Lenina już nie
ma w mauzoleum, a dla niepoznanki podstawiono tymczasem woskową
atrapę.
[QZD05::073];[QNK23::059];[RIQ29::034];ART33-056
w sieci: 1.4.2005
|
|