Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545 No 932

 

 

   

 

 

Jedno zdumienie dziennie...

  zestawienia tematyczne 

.

Herbaria.

Każda szanująca się uczelnia wyższa gdzie wykłada się nauki biologiczne ma swoje herbarium, zielnik gdzie deponuje się rośliny dla celów naukowych i dydaktycznych. Wiele innych instytucji naukowych ma także swoje zielniki. W roku 1990 było 2.639 herbariów publicznych w 147 krajach świata, a zgromadzono w nich 273 miliony okazów. 
Herbaria to jakby biblioteki, gdzie zamiast książek gromadzi się odpowiednio zakonserwowane rośliny. Historia herbariów jest krótsza od historii bibliotek. Praktykę zakładania herbariów zapoczątkował włoski lekarz i botanik wykładający na uniwersytecie w Bolonii i Pizie, Luca Ghini w szesnastym wieku. Wieść głosi jednak, że już św. Albert, w czasie swoich podróży po Polsce także zbierał rośliny, suszył je, by móc potem porównywać z innymi okazami.
Większość okazów zielnikowych to wysuszone rośliny przytwierdzone do arkuszy papieru i zaopatrzone w szczegółowy opis kto, gdzie i kiedy materiał zebrał. Ale niektóre części roślin przechowuje się w specjalny sposób, np. pyłek w postaci preparatów mikroskopowych, owoce w alkoholu (najczęściej 79% etanolu, 29% wody, 1% glicerolu), suche nasiona w słojach czy pudłach plastikowych. Dawnym zamorskim wyprawom odkrywczym zawsze towarzyszyli botanicy z nieodłącznymi plikami makulatury do suszenia roślin. I tak Sir Joseph Banks brał udział w pierwszej wyprawie Cooka, a nasz rodak Johann Rheinhold Forster w drugiej. Botaniczne zbiory Banksa (ilustr.) są dumą Brytyjskiego Muzeum Historii Naturalnej. 
Jak dotąd zielniki były podstawowym warsztatem pracy taksonomów roślin - każdy nowy gatunek może być uznany tylko wtedy, kiedy dobrze opracowane egzemplarze zielnikowe złożone są w uznanym herbarium. Okazy zielnikowe nadają się do badań anatomicznych i prostszych badań cytologicznych (określanie liczby chromosomów i i kształty), ale nie nadają się do bardziej złożonych dtusiów. Zbyt wiele w nich artefaktów. Z tego względu zapowiada się zmierzch roli zielników. Taksonomia powoli przechodzi w gestię biologii molekularnej i coraz większe znaczenie mają banki genów, gdzie zamiast zasuszonych roślin przetrzymuje się zamrożone nasiona czy komórki rozrodcze. Z materiału takiego można w każdej chwili (przynajmniej teoretycznie) odtworzyć całe rosliny. 
(o zielnikach p. też: zielnik, Linneusz

[QZD04::020];ART33-17p326- 

.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2005

v.55

  Site Meter