| |
Samochód Lenina.
Na
zimowe kłopoty, szczególnie gdy zima zaskakuje, odśnieżanie
zawiedzie a solanka szkodzi, warto pomyśleć nad ożywieniem
pomysłu, jaki wprowadzono w życie w latach
dwudziestych dla wygody Lenina, kiedy to w czasie choroby
mieszkał pod Moskwą.
Oto Rolls-Royce nieco
zmodyfikowany. Zwracają uwagę gąsienice zamiast kół
i płozy, jak narty, pozwalające hasać po zaspach śnieżnych.
Czy nie było by taniej zafundować nowym właścicielom
Polski takie właśnie samochody (w opraciu o dederonskiego
trabanta), zamiast płacić ze skromnej kiesy gminnej odśnieżanie
dojść do Ich rezydencji letnich/zimowych?
Pamiętajmy nieśmiertelne: "Przyjaźń, Przykład,
Pomoc". Na pomoc nie ma co liczyć, ale przykład
dla kultywowania przyjaźni to wielka rzecz. Kto wie,
jak potoczą się losy Europy Wschodniej..
[QZC07::012];QCP05096-32-428e
|
|