Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545 No 926

 

 

 

 

Jedno zdumienie dziennie...

  zestawienia tematyczne 

.

Cuchnący owoc.

Owoce to sposób rozprzestrzeniania się roślin wyższych. Bardzo często rośliny korzystają z usług zwierząt dla spełnienia tego celu. W tym znaczeniu owoce, szczególnie te większe, zaadresowane są do kurierów, którzy gotowi są, za pewną opłatą, przyczynić się do rozprzestrzeniania nasion. Smakowite białka, cukry czy tłuszcze, to właśnie ta opłata za usługi. 
Można powiedzieć, że omawiane poprzednio drzewo durianu z atrakcyjnymi, cuchnącymi owocami dobrze 'wie co robi'. 
A trzeba powiedzieć, że owoce durianu, przy całym ich odorze, mają moc zniewalającą. Tak o tym pisał na przełomie wieku XIX i XX brytyjski podróżnik F. W. Burbidge:
'.. choć rozmowy o durianie nie są pospolitym przedmiotem rozmów, ktokolwiek miał szczęście posmakować dobrego owocu durianu [zebranego we właściwym czasie], ten wkrótce stanie się potajemnym zjadaczem durianu, tak jak tygrys w dżungli staje się 'ludojadem' po pierwszym posmakowaniu ludzkiej krwi'.
Zapach dojrzałego owocu jest ogłoszeniem, wezwaniem zaadresowanym do kurierów o zajęcie się rozprzestrzenianiem nasion, za co spotka je należyta nagroda. Wezwanie zapachowe w dżungli musi być donośne, musi mieć swoją moc przebicia, by dotrzeć do odbiorcy. Dżungli pełna jest zapachów, a owoc opadły z drzewa natychmiast ginie w gęstym poszyciu. Tak więc prowokująca mieszanina miłego zapachu z domieszką zapachu padliny jest jednoznaczną informacja o miejscu, gdzie znajduje się atrakcyjne pożywienie. 
Praktycznie zapach durianu jest atrakcyjny dla wszystkich mieszkańców dżungli na Malajach. Zapach owocującego drzewa wabi w pierwszym rzędzie słonie, potem przybywają tygrysy, dzikie świnie, jelenie, tapiry, niedźwiedzie, nosorożce, a także ludzie pobliskich szczepów. Wielkimi amatorami durianu są orangutany i gibbony. Przysmakiem jest oczywiście wspomniana osnówka. Dla większych zwierzaków, jak słonie, połknięte nasiona przechodzą nienaruszone przez przewód pokarmowy i zostają wydalone z olbrzymim zapasem glebotwórczym, pomagającym młodym roślinom durianu w momenvie kiełkowania. Rozprzestrzenianie nasion po przejściu przez przewód pokarmowy to endozoochoria. Mniejsze zwierzaki, jak to oto oranguciątko, po prostu nasiona odrzucają, także przyczyniając się do rozsiewania. Resztkami po uczcie nie gardzą wiewiórki, mrówki czy chrząszcze. Niektóre gatunki durianu nie zrzucają owoców. Wabią większe ptaki i nietoperze owocożerne wysyłając sygnał po pęknięciu owocu jeszcze na gałęzi. 
Owoce durianu nie są trwałe i nie nadają się do eksportu. Nie znane są też przetwory durianowe (w Singapurze widziałem durianowe cukierki, ale bez specyficznego zapachu). 
Próby amatorskiego importu owoców kończą się czasem dość niezwykle. Niedawno prasa australijska donosiła o alarmie terrorystycznym na lotnisku w Brisbane. W samolocie wykryto, oprócz dziwnego zapachu, także podejrzany biały proszek. Pasażerów ewakuowano, ekipy antyterrorystyczne zabrały się do roboty i.. wykryły pakunek z owocami durianu przysypany dezodorantem dla zabicia zapachu.. 

[QZD05::018];[ART33::017]p96-;[QNK12::052];[QNT74::139]

.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2005

v.58

  Site Meter