Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545 
No 919

Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

.
 

Prawdziwe seks-bomby.

Coraz więcej badań zdaje się potwierdzać, że człowiek jest bezwolnym narzędziem swojej wewnętrznej chemii. Umiejętne wprowadzenie do krwioobiegu odpowiednich hormonów, środków podniecających, otępiających, podnoszących zdolność obserwacji, niwelujących racjonalną ocenę rzeczywistości, wreszcie kierujących natężeniem i kierunkiem zainteresowań seksualnych, to dla specjalistów fraszka. Także od lat stosuje się legalnie lub nielegalnie różne sposoby na wyduszenie tajemnic z osób, które te tajemnice starają się utrzymać dla siebie. 
Teraz wreszcie, na podstawie tych wieloletnich badań, zarysowuje się przed ludzkością perspektywa nowego sposobu rozwiązywania konfliktów międzynarodowych, a także społecznych. Zamiast bomb pełnych środków wybuchowych, będzie się wroga traktować środkami wpływającymi na psychikę armii i wrogich społeczeństw. A możliwości są nieograniczone i często zaskakujące. Weźmy choćby taką możliwość - armia npla skoncentrowana na terenie przewidzianej bitwy zostaje potraktowana środkiem podnoszącym chuć płciową pod niebiosa. Ktokolwiek w otoczeniu, bez względu na płeć, wiek, przynależność rasową czy religijną, w skrajnym przypadku bez względu na gatunek biologiczny, staje się dobrowolnym lub przymuszonym partnerem seksualnym. W takiej armii utrzymanie dyscypliny jest po prostu niemożliwe. Lub inna możliwość - duża grupa ludzi, miasto, dzielnica, potraktowana zostaje środkiem zmieniającym heteroseksualne zainteresowania płciowe na zdecydowanie homoseksualne. Bałagan społeczny okropny na początek, a potem jak się wszystko uładzi, prawnie ureguluje, przyrost naturalny spadnie do zera i wroga, wrogi naród, wrogą grupę społeczną mamy z głowy. Wiele innych podobnych sytuacji możemy sobie wyobrazić i zastosować. 
Ciekawe tylko, kiedy wpadną na to terroryści i zdobędą odpowiednie środki. Potrafili zrobić sarin, potrafią też zrobić hormony. 

[QZD05::002];[QEP08::176]

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2005

v.55

  Site Meter