Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545 No 912

 

 

.

 

 

Jedno zdumienie dziennie..          zestawienia tematyczne 

.

Wizyta pięknego drania.

(Trichosurus vulpecula).

Na olbrzymiej paproci pilnującej domu coś zachrząkało. 


Okazało się, że to opos *) usadowił się tam i niepewnie wygląda zza owłosionych rozgałęzień.


Po chwili nabrał pewności siebie i spojrzeliśmy sobie oko w oko. 


Wpiął się mocnymi pazurami w szypułę olbrzymiego liścia i .. dałem mu spokój.
Chociaż wedle tutejszych przepisów powinienem go zatłuc, a przynajmniej natychmiast zgłosić oficjalnemu ochroniarzowi przyrody. Bo oposy to wielkie szkodniki, niepożądani gości z australijskiego kontynentu. Potrafią zniszczyć całe połacie buszu, specjalizują się w wyjadaniu nowych przyrośli. 
Tym razem piękno go uratowało. 


I kiedy słońce dało o sobie znać tkwiąc jeszcze poniżej horyzontu, mój gość zaszył się w buszu na dzienną drzemkę. Mam nadzieję, że następna noc spędzi u sąsiada i będę zwolniony od donosicielstwa...

BKPJ dedykuję

fot. RA

*) Oposy, szczury workowate, prymitywne ssaki, przedstawiciele podgromady torbaczy. Nowa Zelandia odłączyła się od Australii zanim pojawiły się ssaki. Całe środowisko biologiczne ukształtowało się 'bezssaczo'. Kiedy jednak sprowadzono tu ssaki, oposy dopiero w roku 1840, znalazły wspaniałe miejsce dla siebie i szybko zaczęły niszczyć wszystko na co miały ochotę, ponieważ nie znalazły tu równego sobie przeciwnika. W Nowej Zelandii najpoważniejszym szkodnikiem jest śliczny Trichosurus vulpecula.

.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2005

v.56

  Site Meter