Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545 
No 905

Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

.

Elegancki strój zimowy.

Omówione poprzednio obuwie i czapka Oetzi przedstawiały się dosyć szykownie, choć strój w jakim go znaleziono nie był strojem wyjściowym czy wizytowym. Był to strój podróżny, przewidziany na złą i dobrą pogodę. 
Pełen ubiór 'Człowieka z Lodu' przedstawiał się następująco.  Tak jak u Rzymian, nogi pokryte były nogawkami podwieszonymi do paska. Spodni nie było. Zasadniczym elementem, co byśmy teraz nazwali bielizną, był szeroki i bardzo długi (1,8 m) pas z delikatnej skóry, zatknięty za pasek, przednia jego część stanowiła fartuch, reszta przechodziła między nogami i z tyłu znów zatknięta była za pasek. Były to proste w obsłudze majtki połączone z bardzo praktycznym fartuchem opadającym po kolana. Skórzane ponczo złożone z dobrze zeszytych kawałków skóry pełniło funkcję garnituru. Mogło być eleganckie, na przykład we wzorki, jeśli dobierano skórę różnych odcieni. W opisie nie wspomina się o guzikach, ani pętelkach. Jak wiadomo, na ten wynalazek trzeba było czekać jeszcze parę tysięcy lat. Wierzchnie okrycie wyjściowe stanowiła kapota upleciona z długich traw (nie podano gatunku) i opadająca aż do kolan. 

W sumie więc Oetzli wyglądał wcale elegancko i nic dziwnego, że panie do dziś za nim przepadają. Warto pomyśleć, czy w ramach 'wracania do korzeni' nie warto by zaprezentować taką modę .. no i sprzedać. 

.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2005

v.55

  Site Meter