| |
Statek
w dżungli.
Telewizja wszystkich zapewne krajów
pokazywała statek tkwiący absurdalnie pomiędzy drzewami w dżungli. To skutek
ostatniego tsunami, jakie przyniosło tyle szkód
krajom w jego zasięgu.
Ale prawie zupełnie podobną niespodziankę urządziła
przyroda ponad sto dwadzieścia lat temu w czasie słynnego
wybuchy wulkanu Krakatoa w Cieśninie Sundajskiej między
Jawą a Sumatrą, dawne Indie Holenderskie, obecnie
Indonezja.

Telewizji przy tym nie było, ale
znalazł się rysownik, który pozostawił taki obrazek:

Widzimy tu parowiec 'Berouw', który
zawieszony nad rzeką Koeripan w odległości 6 km
od brzegu morza. Statek z 28 osobami na pokładzie
dwukrotnie tarmoszony był olbrzymią falą i osadzony w
takiej pozycji, w jakiej przeleżał ponad sto lat.
Jeszcze w latach 1980tych widać było jego zardzewiałe
resztki. Cała załoga zginęła.
Wulkan Krakatoa był czynny
od tysięcy lat, kroniki zanotowały jego wybuch w 1680 roku
o dosyć ograniczonym zasięgu. Ale to, co nastąpiło po
południu 26 sierpnia 1883 przekraczało wszystko, co
wiedziano wulkanach. Fale sięgały 37- 40 m wysokości,
porywały bloki skalne o masie 600 ton, i
spowodowały śmierć ponad 36.000 osób na Jawie i
Sumatrze niszcząc 165 wiosek i osiedli. Zanotowały go
wszystkie stacje sejsmiczne świata. Nawet bez żadnych
przyrządów słyszano rozszalały wulkan na 1/13
powierzchni kuli ziemskiej, od Madagaskaru do Australii,
a nawet na Wyspach Rodriguez w odległości 4653 km.
Fala akustyczna siedmiokrotnie okrążyła kulę ziemską. Wyliczono, że 21 kilometrów sześciennych skał
wyleciało w powietrze. Popiół wulkaniczny dotarł do
najwyższych warstw atmosfery (do 80 km) i dawał o
sobie znać przez prawie trzy lata, obniżając m.in. średnia
temperaturę powierzchni ziemi 1,2 C. Wtedy to
obserwowano słońce koloru zielonego i niebieskiego. W
pobliżu wulkanu ciemność panowała przez trzy dni.
Warstwa pumeksu zalegającego powierzchnię wód sięgała
3 m przeszkadzając w nawigacji.
Wyobrażenie o energii wyzwolonej w czasie wybuchu daje
takie oto porównanie. Bomba atomowa, która zniszczyła
Hiroszimę miała moc około 20 kiloton TNT. Cztery główne
wybuchy Krakatoa w 1883 roku uwolniły odpowiednik 200 megaton
TNT, a więc tyle, co 10.000 bomb atomowych!
Interesującą recenzję A. Kobosa książki
Simona Winchestera
p.t. "Krakatoa" o
wybuchu wulkanu przeczytać
można tu.
QZD04::097]1,2,3;ART33-028Cp254
|
|