Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545 
No 878

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Polinezyjskie Boże Narodzenie. 

Paul Gaugin, zauroczony Polinezją, starał się ujrzeć tradycję Bożego Narodzenia oczyma Polinezyjczyków. 
Rzecz dzieje się w typowej chacie, widać polinezyjskie motywy zdobnicze, gdzieś w głębi jest kąt dla bydełka, ale to już ukłon w stronę tradycji europejskiej. 
Najważniejsze nie jest tu Dzieciątko trzymane przez biało odzianą niańkę poza pierwszym planem, najważniejsza jest natomiast osoba odpoczywająca na posłaniu, pewnie po porodowych trudach. 
Gdyby nie aureola dokoła głowy Matki i ledwo zaznaczone piersi, można by pomyśleć, że to scena kuwady
(couvade), którą musiał zetknąć się Gaugin w czasie swoich wędrówek po Pacyfiku. To mężczyzna odpoczywał po porodzie, przyjmował prezenty i gratulacje, a matka, jak tu niańka, nie liczyła się, albo po prostu szła do roboty..

(jest to moja interpretacja obrazu, nie znam interpretacji tego dzieła nawiązującej do kuwady)

 

.

Paul Gaugin, Te Tamari No Atua 
(Nativity) (1896) [Pinakoteka, Monachium]

[QZD04::062];QCP05088-21-74

.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia


grudzień 2004

v.57

  Site Meter