Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545 No 867

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

.

Wersal.

Któż nie podziwia Wersalu! To prawdziwa perła architektury, symbol elegancji, siedziba królów Francji. Wyobraźmy sobie Wersal sprzed stuleci... Urządzone z przepychem wnętrza - w nich monarcha z rodziną, tysiące dworzan, cztery tysiące służby i... ani jednej łazienki, o toalecie nie wspominając. A dokoła: dziesiątki fontann przecudnej urody! 
Wśród francuskich monarchów najjaśniejszym blaskiem lśni - nomen omen - Król Słońce. Ludwik XIV, miłośnik sztuki i pięknych kobiet, elegant i... flejtuch. 
Od dzieciństwa nie męczono go nadmiernie myciem i dopiero jako dorosły człowiek został skazany na kontakt z wanną, a to za sprawą lekarzy, którzy uznali, ze jedynie kąpiel uleczy króla z napadów drgawek i wściekłości. Ta wielce ryzykowna terapia (w ówczesnym traktacie naukowym Renaudota czytamy, ze "kąpiel, jeśli nie jest środkiem medycznym, jest nie tylko zbyteczna, ale bardzo szkodliwa dla ludzi. Niszczy ciało, napełniając je, czyni je podatnym na parcie złych aspektów powietrza”) nie poskutkowała, na domiar złego przyprawiając władcę o atak migreny. Pierwszy raz okazał się zatem ostatnim... 
Jak zatem wyglądała codzienna toaleta Ludwika XIV? Uściślijmy: toaleta poranna. Otóż co dzień o ósmej rano do królewskiej sypialni wkraczał orszak złożony z lekarza, lokaja i piastunki. Władca siadał - aczkolwiek wciąż w pościeli - i czekał łaskawie, aż służba zmieni mu koszulę, przy okazji wycierając królewskie ciało ręczniczkiem. A później było mycie: do srebrnej miseczki lokaj lał wodę zmieszaną ze spirytusem winnym lub innym pachnidłem; Ludwik moczył łapki i – już . 
Co do zębów - ich mycie nie leżało w królewskim zwyczaju. Ludwik zionął paskudnym, nieświeżym oddechem, ale żadna z jego licznych metres, faworyt i kochanek nie skarżyła się na to. Pewnie dlatego, że i one zębów nie myły. Zresztą - nie tylko zębów...
Ludwik XIV to niezbity dowód, że "częste mycie skraca życie”. Wszak nie mył się - a żył lat 77 (co w XVII wieku oznaczało sędziwą długowieczność). Panował˙ 72 lata i przeżył wszystkie swoje dzieci oraz wnuki, przekazując koronę dopiero prawnukowi. Widocznie potomkowie Słońca częściej zażywali kąpieli...

oprac: Anna Rzędowska (Piotrków Tryb.) 
red:RA

[QZD04::025];RCP05021-IL-ROZ-Louis


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


listopad 2004

v.53

  Site Meter