|
Mormońska
herbata.
Dziwne nazwy noszą czasem napoje i
jadła w rożnych krajach i rożnych kulturach. W mormońskim
stanie Utah (USA) pija się herbatę sporządzana z liści
efedry, rośliny spokrewnionej bardziej z naszymi sosnami
niż lipami czy innymi roślinami kwiatowymi (razem z naszymi drzewami szpilkowymi
należy ona do grupy roślin nagozalążkowych, rodzina
gniotowców, Gnetaceae).
Napój ten nazywany bywa herbatą mormońską lub herbatą Bighama od imienia
współzałożyciela i drugiego prezydenta Kościoła Mormonów
- Brighama Younga (1801 -1877).
Dziwnie
też brzmi łacińska nazwa tej rośliny - Ephedra
antisyphilitica. Trzeba zaznaczyć jednak, że może
przez skromność, wymyślono dla tej rośliny też
polską nazwę, choć w Polsce nie występuje. W polskich książkach
efedra nazywana bywa przęślą. Można się
zdumiewać, co ma wspólnego herbata z mormonami i na dodatek z syfilisem.
Koloniści amerykańscy, nie tylko Mormoni, prześladowani
byli przez syfilis. Szukali różnych środków na tę dolegliwość
i podpatrzyli, że Indianie na Dzikim Zachodzie używają
właśnie efedry jako zioła przeciwko syfilisowi. Zaczęli
więc pić napar z efedry dla celów leczniczych. A botanicy poszli za nimi w przekonaniu, ze to
środek przeciwko syfilisowi i nazwali tę roślinę Ephedra
antisyphilitica. Obecnie nie ma podstaw by sądzić,
że herbata mormońska zawierająca alkaloid zwany
efedryną mogła uzdrawiać weneryków, ale nazwa pozostała.. A na dodatek Indianie stosowali
efedrę nie doustnie, ale .. naskórnie.
Obecnie wiadomo, że Ephedra zawiera bardzo
aktywne alkaloidy - efedrynę i pseudoefedrynę,
stosowana była i bywa jako środek dopingujący i
podniecający. We wielu krajach stosowanie środków
zawierających efedrynę jest zakazane, wykrycie
efedryne we krwi sportowców oznacza dyskwalifikację.
ugóry 'igły' kauri (pow. ok.
2x)
[QZD04::026]1;[TZE01::184];[QHB01::051]
|
|