Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545 No 863

a

 

 

.

 

 

Jedno zdumienie dziennie..          zestawienia tematyczne 

.

Pływy kontynentów a.. paznokcie.

Co mają ze sobą wspólnego paznokcie i pływy kontynentów, czyli przesuwanie się płyt tektonicznych kuli ziemskiej? W sensie przyczynowo-skutkowym absolutnie nic. Ale jest ciekawa zbieżność pobudzająca wyobraźnię. Kiedy niemiecki meteorolog Alfred Lothar Wegener opublikował w roku 1915 pracę 'O powstaniu kontynentów i oceanów', stał się pośmiewiskiem światka uczonych. Kto by uwierzył, że całe kontynenty pływaja sobie po powierzchni kuli ziemskiej jak oka na rosole, schodzą, rozchodzą, zderzają sie.. 
Wegener zmarł nie doczekawszy się uznania, co więcej, jego śmiała hipoteza została zapomniana na następne kilkadziesiąt lat. Dopiero szczegółowe badania warstw geologicznych, a ostatnio także pomiary szybkości oddalania czy zbliżania się kontynentów przekonało wszystkich o jej prawdziwości. Okazuje się, że na przykład Australia i Nowa Zelandia oddalają się od Antarktydy zmierzając w kierunku równika z szybkością ... wzrostu paznokci. Nikt nie widział, by paznokcie rosły, a po tygodniu czy dwóch, trzeba je obcinać. Nikt nie widzi, że kontynenty wędrują sobie po kuli ziemskiej, a jednak, przez 70 milionów lat układ kontynentów uległ istotnym zmianom, jak to widać na załączonych mapach globu ziemskiego. Tak drobne zmiany zachodzące z szybkością wzrostu paznokci - kilka do kilkanaście cm na rok - przez kilkaset milionów lat powodują, że konfiguracja kontynentów zmienia się nie do poznania. 
Gdyby ktoś wczepił się paznokciami w skały nowozelandzkich klifów i pozostawał w stałym miejscu geologicznym, to wcale by nie tracił kontaktu z lądem. Po prostu z czasem paznokcie by mu się wydłużały jak u owego Hindusa - rekordzisty.

[QZD04::010];[QZD02::085];[QAB02::051]p62

.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


wrzesień 2004

v.56

  Site Meter