|
Wychodek
Marcina Lutra.
Archeolodzy
niemieccy z triumfem donoszą, iż odkryto wychodek, z
którego bez wątpienia korzystał Marcin Luter (1843 -
1546), słynny inicjator Reformacji, która zmieniła
oblicze Europy i kościoła. Rzecz jest ważna z dwóch
względów - wychodki, jako miejsca 'niewymowne', nie są
najczęściej odkopywanym i eksponowanym przez archeologów
miejscem. Ale drugi wzgląd jest ważniejszy. Marcin
Luter nie krył się ze swoimi zatwardzeniami, nieraz mówił,
że natchnienie do podjęcia zasadniczego problemu
teologicznego - co jest ważniejsze dla zbawienia,
wiara, czy uczynki, naszło go 'in cloaca', w której spędzał
wiele godzin.
To
miejsce tak brzemienne w historyczne skutki, zbudowane w
latach 1515-7, odkryto w przybudówce do domu w
Wittenberdze, w którym mieszkał Reformator. Luter
mieszkał w Wittenberdze od roku 1508 do 1520, i potem w
roku 1522
wrócił do Wittenbergi gdzie mieszkał wraz z rodziną
zajmując wielką izbę, 9 x 9 m, a wychodek był niszą
połączoną z tym pokojem.
Teraz jednak uczonych nurtuje inne zagadnienie. Chodzi o
to, że nie wiadomo, czym Marcin Luter się podcierał,
za przeproszeniem. Nie wiem, jaką wagę historyczną ma
to zagadnienie i w jakim stopniu rozwiązanie tego
problemu pomoże w rozumieniu historii, nie mniej Dr
Martin Treu, teolog i znawca luterańskich spraw słusznie
deliberuje, że nie mógł to być papier. Papier ówczesny
był zbyt sztywny, no i za drogi, by używać do takich
celów. Tak więc rzecz ta pozostaje wielką tajemnicą.
Ja bym posunął myśl, że pewnie używano mchu, a może
palca, ale nie jestem wychodkologiem.
Archeolodzy zapewniają, że po odrestaurowaniu miejsce
będzie dostępne dla zwiedzających, jednak nie obiecują
używania, choć pewnie za odpowiednie pieniądze rzecz
da się załatwić..
il.: mniej znany portret Marcina
Lutra
i izba w Wittenberdze
ugóry 'igły' kauri (pow. ok.
2x)
[QZD03::083]1,2,3;[QHB02::148]
|