| |
Internetowa
rewolucja i nowe pole działania dla hakersów.
W wyniku wynalazku i rewolucji, jaka
po nim nastąpi, świat już nigdy nie będzie taki sam.
Skonstruowano urządzenie pozwalające na uprawianie
seksu na odległość jak się chce i z kim się chce,
byle tylko znać hasła osób, które wchodzą w rachubę.
Urządzenie składa się z czujników zainstalowanych w
strategicznych miejscach i efektorów wywołujących
odpowiednie sensacje mechaniczne w odpowiednich
miejscach, w zależności od upodobań i płci. Do wyboru ma się
wiele programów pozwalających na obcowanie
z wybraną osobą (jak poprzez e-mail) i utrzymywanie
kontaktu z odpowiednim rytmem, intensywnością i czasem
trwania. Przy tym nie koniecznie trzeba tkwić przy
klawiaturze, programy mogą być uruchamiana zdalnie. A
więc siedzę sobie w biurze lub laboratorium i mogę
uprawiać seks z laborantką na drugim piętrze lub z
wybraną partnerką w Pernambuko czy Mszczonowie. Można
to robić z wieloma partnerkami/partnerami, także równocześnie, w zależności
od gustu.
Ale to dopiero początek sprawy. Otwiera się
niesamowicie interesujące i brzemienne w skutki pole do
działania dla wszelkich hakersów no i wirusotwórców.
Jak hakers włamie do mojego komputera i zdobędzie kod, to także bez
problemu włamie się do mojej partnerki lub partnerek.
Natomiast wpuszczeni odpowiedniego wirusa może obrzydzić
wszystko, a w przyszłości, w miarę rozwoju technik
stymulacyjnych, uszkodzić także to i owo.
Oczywiście zupełnie innych wymiarów nabierze
'prostytucja internatowa bez granic'.
Patrząc jeszcze dalej, wygląda na to, że następny
etap rozwoju w tej dziedzinie to seks między samymi komputerami. Jakie to będzie miało znaczenie dla
technologii i stosunków społecznych trudno teraz
przewidzieć, ale na pewno będzie to rewolucyjna nowość
społeczno-technologiczna.
[QZD03::087]
|
|