|
Strzała z
kości kapitana Cooka.
Król
Kamehameha Wielki, władca który zjednoczył plemiona archipelagu
Sandwich (obecne Hawaje) i pod koniec XVIII wieku stworzył silne państwo
wyspiarskie, podarował w roku
1824 tę strzałę
krewnym kapitana Cooka. James Cook (1728 -
1779) został zamordowany przez krajowców, ciało zostało
spalone (albo zjedzone), a kości zwrócono załodze, która
powierzyła je morzu, zgodnie z marynarskim obyczajem.
Trudno było identyfikować wszystkie oddane kości, choć
marynarze starali się zestawić szkielet Cooka przed
pochówkiem.
Kamehameha twierdził, że strzałę tę wykonano z kości
Cooka, co zresztą nie byłoby czymś nadzwyczajnym. Kości
ludzkie używano na Hawajach do różnych praktycznych i obrzędowych
celów. I tak strzała powędrowała najpierw do Anglii, a potem, w roku
1890, znalazła się w Muzeum Australijskim w
Sydney.
Niestety brzydcy naukowcy obalili piękną legendę. W
nowozelandzkich i australijskich laboratoriach biologii
molekularnej przeprowadzono testy DNA i okazało się, że
nie jest to kość ludzka. Strzała została wykonana z
poroża miejscowej zwierzyny.
Tak więc w Australii, kraju w którym do dziś czci się
bardziej Cooka niż w Anglii, nie ma żadnych cielesnych
jego śladów. Brytyjskie 'Captain Cook Society' przyjęło tę
ekspertyzę z rezygnacją wyrażając
jednak nadzieję, że prędzej czy później znajdą się
w Australii pamiątki bardziej autentyczne. Kult Cooka w
Australii jest zrozumiały. Uważa się, że to James Cook w roku
1770 odkrył wielki kontynent południowy, zanim zginął
na
Hawajach.
foto BBC
u góry portret Cooka i statek 'Discovery' z trzeciej wyprawy
pacyficznej
[QZD03::044];[QZD02::067];[QNT97::013]
|
|