|
Rośliny
pod parą.
Richard
Bradley, kontrowersyjna postać w historii nauki
brytyjskiej, współpracownik Fairchilda,
opublikował w roku 1726 książkę p.t. 'New
Impovements of Planting and Gardening' w której
starał się wytłumaczyć mechanizm funkcjonowania rośliny,
przede wszystkim przewodzenia soków i składników pokarmowych.
A trzeba wiedzieć, że był to wiek olbrzymiego rozwoju
nauk przyrodniczych i techniki badań. Równocześnie
rozwijający się przemysł brytyjski zafascynowany był
możliwościami zastosowania techniki w produkcji i
kopalnictwie.
Bradley tak oto tłumaczył rozwój roślin.
Wszystko co istotne dla rozwoju roślina pobiera z gleby
poprzez korzenie. Kiedy korzenie podgrzeją się w
glebie, soki, jako para, wędrują w górę rośliny
powodując rozwój pąków, liści i kwiatów. U szczytu
rośliny para się oziębia, skrapla się i wraca do
korzeni.
Hipoteza wzorowana niewątpliwie na funkcjonowania
prymitywnych maszyn parowych, której ilustracja
znajduje się też w tej książce.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie dawało
to pretekstu do pewnej ogólniejszej obserwacji. Otóż tak
już w nauce jest, że kiedy jakaś nowa idea
zapanuje w świecie uczonych, okazuje się, że jest to
panaceum na wszystkie niejasności. W biologii był
czas, że wszystko było mechaniką, wszystko było grą
wektorów, potem atomy, elektryczność i jony były odpowiedzią
na wszystkie pytania, potem tajemnicza radioaktywność
była siłą sprawczą.
Następnie przyszedł okres biologii molekularnej i teraz jesteśmy w
erze czytania genomu i manipulacji genetycznej na ślepo,
a życie jest po prostu egzekwowaniem programów
komputerowych zapisanych na nitkach DNA.
Ciekawe, co nas czeka w najbliższej przyszłości..
il.: pompa Thomasa Savery z ksiązki
Bradleya, 1726
u góry 'igły' kauri (pow. ok
2x)
[QZD03::065];[QZD03::058];ART33-003-2p127;[QRE02::077]
|
|