Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545 No 806

 

 

 

 

Jedno zdumienie dziennie...

  zestawienia tematyczne 

.
 

Weisalgia, czyli kac i żygadło. 

Kac, wszyscy wiemy co to jest, (no, prawie wszyscy..), a uczeni nie wiedzą na czym to polega. Naukowo kac, czyli kociokwik nazywa się weisalgią (veisalgia), ale próżno szukać tego słowa w słownikach, czy encyklopediach. Ot, jedno ze słów hermetycznego języka medycznego. 
Uczeni z Uniwersytetu Tulane w Nowym Orleanie zajęli się naukowo tym zagadnieniem. Zorganizowali bogato zakrapiane przyjęcie dla kilkudziesięciu wybranych osób. Osobom tym podano najpierw wyciąg z owoców opuncji (oczywiście połowa dostała placebo), a po kilku godzinach mieli do wyboru wódkę, dżin i rum, albo bourbona, scotch i tequilę. Alkohole te różnią się co do zawartości składników 'kacogennych' (veisalgogennych?). Różnią się także pod względem ilości tzw. białka C-reaktywnego produkowanego w wątrobie, które związane jest z przejawami kaca. 
Okazało się, że podanie wyciągu z opuncji zmniejsza ilość tego białka, a także zmniejsza stopień 'skacowania' o połowę. 
Najdziwniejsze jednak w tym wszystkim jest to, że jak dobrze poszukać, to można się dowiedzieć, że polska nazwa opuncji, nadana pewnie ze sto lat temu, to żygadło. Jest więc żygadło pospolite - Opuntia vulgaris, i jednokolcowe - O. monacantha (nie rzygadła, ale żygadła!). Pomijając drobną różnicę ortograficzną, czyżby jakieś astralne, ponadzmysłowe, bliskotrafne asocjacje przejawiły się w tym nazewnictwie?? 

ugóry 'igły' kauri (pow. ok. 2x)
[QZD02::049];[QNT99::003];[QAB04::465]p186

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


wrzesień 2004

v.55

  Site Meter