|
Goździkowy
muł.
Muł,
to mieszaniec międzygatunkowy klaczy konia z ogierem osła.
Natomiast 'muł goździkowy', mieszaniec goździka
brodatego (Dianthus barbatus) z goździkiem ogrodowym
(D. caryophyllus) narobił nieco zamieszania i był
przyczyną wyrzutów sumienia osiemnastowiecznych biologów.
Krzyżówki były czymś nowym w ogrodnictwie, nie miały
osobnej nazwy, stąd przyjęto tę krzyżówkę nazywać
mułem, bo w gruncie rzeczy istota krzyżowania międzygatunkowego
jest ta sama u roślin jak i u zwierząt. Nazwę
'hybryd', stosowano wtedy wyłącznie do krzyżówek świni
domowej z dzikiem.
Muła goździkowego stworzył Thomas
Fairchild (1667 - 1729), znakomity ogrodnik londyński,
który nie tylko zaopatrywał londyńskich mieszczan w rośliny
ozdobne przeznaczone do małych ogrodów miejskich czy
malutkich ogrodów podwórkowych, ale kochał
eksperymentować.
Jednym z ulubionych obiektów jego doświadczeń były
popularne goździki nadające się doskonale do
miejskich ogródków.
Krzyżówkę tę, którą otrzymał rzekomo już w roku
1691, przedstawił na zebraniu Towarzystwa Królewskiego
z opóźnieniem o trzydzieści lat. Robił to z pewnym
zażenowaniem, więcej, nie śmiał powiedzieć, że to
on był sprawcą. Wyjaśniał, że rośliny takie spotkał
przypadkowo, a dopiero potem eksperymentował przenosząc
pyłek z kwiatów jednego gatunku na znamiona kwiatów
innego gatunku. Rzecz w tym, że Fairchild był
bogobojnym chrześcijaninem, a przecież wiadomo,
że wszystkie gatunki zostały stworzone na początku świata,
jak to wynika jasno z Biblii. Miał głębokie wyrzuty
sumienia aż do śmierci, co znalazło odbicie w
testamencie, w którym przeznaczył pewną sumę na
'kazania botaniczne' z jasną instrukcją, jaka ma być
ideologiczna treść tych kazań (łącznik powyżej).
Był to czas, kiedy kwestia płci roślin, odkryta przez
Camerariusa (1665-1721), jak też krzyżowanie roślin
stosowane przez Kölreutera (1733 - 1806) z trudem
torowały sobie drogę w świecie naukowym.
Chodziło o to, że tworzenie nowych form pośrednich między
gatunkami uważano za bluźniercze przywłaszczanie
sobie uprawnień boskich. Warto zauważyć, że podobne
kwestie ożyły nagle
teraz, kiedy sprawa klonowania, manipulacji genetycznej
i inżynierii genetycznej zaczyna dotyczyć nie tylko
biologów czy pacjentów, ale całą ludzkość i całą
biosferę. Trudno przewidzieć reakcję Pana Boga,
ale w najłagodniejszej wersji będzie to "Róbta
co chceta, a niech was wszystkich szlak trafi..".
Boska cierpliwość ma zapewne swoje granice..
Z goździkami obeszło się bez kary boskiej, setki
odmian goździków raduje oczy, dziesiątki tysięcy najróżniejszych
krzyżówek roślin uprawnych stanowi podstawę współczesnego
rolnictwa. Rzecz jednak sprowadza się do tego, że w doświadczalnictwie
biologicznym nigdy nie wiadomo, jakie będą skutki
eksperymentów na dalszą metę.
Czy Prometeusz mógł przewidzieć piece krematoryjne?
il.: autentyczny okaz zielnikowy
'muła goździkowego' Fairchilda
w tle współczesne 'muły goździkowe'
u góry 'igły' kauri (pow. ok
2x)
[QZD03::064];[QZD03::058];ART33-003-2p120c;[QRE02::077];EB
|
|