Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545 No 800

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

.

Filuterno-ponura statystyka. 

Aby długo i szczęśliwie żyć, trzeba przede wszystkim unikać domu. Szansa, że zginiemy w wyniku wypadku w domu (poślizgnięcie się, porażenie prądem, utonięcie w wannie, uduszenie, zaduszenie, zamordowanie przez członków rodziny) jest dziesięciokrotnie wyższa, niż w czasie jazdy samochodem. W wypadkach drogowych ginie corocznie jedna osoba na 10.000 (w Anglii), podczas gdy w wyniku wypadków domowych ginie dziesięć osób na 10.000. *) Nie bójmy się piorunów. Nawet w czasie najgorszej burzy bezpieczniej jest być na dworze niż w domu, i to cały milion razy (1 przypadek na 10 milionów). Jeśli idzie o skażenie środkami chemicznymi, rozpuszczalnikami, detergentami, dodatkami do żywności, zagrożenie życia w warunkach domowych czy w knajpie jest wielokrotnie wyższe niż w fabrykach produkujących materiały wybuchowe, pestycydy czy rozszczepialne materiały radioaktywne. Unikajmy jak ognia palenia i palaczy - na każde 10.000 palaczy, 2.000 umiera w wyniku nałogu. W dużym stopniu dotyczy to także tzw. palaczy biernych. Żaden inny nałóg, żadna rozpusta (zdrowa), nie pociąga za sobą tyle skutków śmiertelnych. Bezpieczniej jest nawet poddać się narkozie chirurgicznej - w wyniku podawania anestetyków umiera mniej niż 1 pacjent na 10.000, tyle samo samo ile umiera kobiet w czasie porodu nawet w najbardziej rozwiniętych krajach.  
Najbardziej niebezpieczne jest jednak samo rodzenie się. Nawet w krajach o najwyższej opiece zdrowotnej umieralność niemowląt jest rzędu 50 - 100  na 10.000 urodzeń (w Polsce 93,9; we Włoszech 58,4; w Nowej Zelandii 62,8; w Laosie 92,9, w skrajnych przypadkach wynosi kilka a nawet kilkanaście procent). Niestety, sami nie jesteśmy władni w najmniejszym nawet stopniu, by wymigać się od przechodzenia tej niebezpiecznej bramki. 

*) A w domu należy unikać przede wszystkim łóżka, gdzie umiera ponad 95 % osób.

 [QZD03::052];[QNK21::056]

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


lipiec 2004

v.53

  Site Meter