|
Śmierć Kapitana
Cooka.
Misjonarz Hiram Bigham tak opisuje okoliczności śmierci
Kapitana Cooka wedle informacji, które zebrał
kilkadziesiąt lat po opisywanych wypadkach, kiedy
jeszcze żyli najstarsi świadkowie zdarzeń
*). (p.
też tu)
Kiedy statki Cooka powróciły do zatoki na Kealakekua, "..
mężczyźni byli znacznie mniej przyjaźni niż
poprzednio, a odkrywszy, że ci cudzoziemcy znaleźli uznanie u niektórych kobiet, byli gotowi stawić opór.
Marynarze stali się wojowniczy, strzelali do ludzi i
zajęli łódź należącą do Paalea, człowieka liczącego
się w plemieniu. Opierał się, ale upadł
uderzony wiosłem przez cudzoziemców. Wtedy ludzie zaczęli
miotać kamienie. Paalea powstał, i w obawie, że Lono
może go zabić, uspokoił i wycofał swoich ludzi. Ale
potem ukradł jedną z łodzi Anglików, czy to z
zemsty, czy dla rekompensaty. Kapitan Cook domagał się
od króla zwrotu łodzi. Ale to nie było w jego mocy,
ponieważ ludzie łódź tę połamali aby wydobyć z
niej gwoździe dla swoich celów." ...
Nie starając się rozwiązać konfliktu pokojowo i sprawiedliwie Cook
postanowił sprowadzić króla na pokład. Z uzbrojoną
grupą pojawił się pod domem króla i nakłonił go do
udania się z nim na statek. Kiedy zmierzali do wybrzeża
by wrócić na statek,
zebrał się tłum ludzi, którzy
nie chcieli, by król udał się na statek w obawie, że
go stracą. Równocześnie dowiedziano się, że Anglicy
ze statku zastrzelili innego wodza plemiennego. ...
"Król zatrzymał się i odmówił pójścia dalej.
Marynarze ustawili się w linii na brzegu morza. Pewien
tuziemiec zbliżył się do Kapitana ze sztyletem (!).
Kapitan, mając dwururkę, wystrzelił doń śrutem.
Posypały się kamienie na marynarzy. Wtedy Kapitan
wystrzelił ostrym nabojem i zabił najbliższego
tuziemca. Znów posypały się kamienie, na które
marynarze odpowiedzieli strzelając z muszkietów,
strzelano także z dwóch łodzi stojących przy brzegu.
Tłum odważnie przyjął salwy, niektórzy zasłaniali
się matami jako tarczami. Zdesperowani, ruszyli na
marynarzy, zabili czterech i zranili trzech. Kalaimanohoowaha,
jeden z wodzów, chwycił Kapitana Cooka silną ręką,
nie uderzył go jednak, myśląc, że może jest bogiem,
ale z jego krzyku wywnioskował, że tak nie jest. Dźgnął
go i zabił. Wystrzały muszkietów i armat ze statku
zmusiły tuziemców do wycofania się zabiwszy
siedemnastu i zraniwszy innych. ... Powstało olbrzymie
zamieszanie .. w wyniku którego ośmiu tuziemców zginęło,
między nimi dwóch wodzów, którzy byli bardzo życzliwi
Anglikom. Król ze swoimi ludźmi wycofał się na
urwisko nad zatoką zabierając ze sobą ciało Cooka i
czterech jego ludzi. Na wzniesieniu Kaawaloa obrali ciało Cooka
z kości i resztę spalili je w ognisku, jednak kości, dłonie
i wnętrzności zachowali dla zabobonnych praktyk. Znów
powstały zamieszki i rozlew krwi. Anglicy domagali się
zwrotu ciała swojego przywódcy, spalili wieś nad
zatoką Kealakekua, spłonęły domy kapłanów i ich
rzeczy łącznie z darami, jakie otrzymali od oficerów.
Kości komendanta odtworzono w całości i pochowano z
honorami wojskowymi, w morskich głębinach. Doszło do
ugody i oba statki, 'Resolution' and 'Discovery' ruszyły w
dalszą drogę pod dowództwem Kapitanów Clerke i
Kinga." (cd.
p. tu)
*) A residence of twenty-one years in the Sandwich
Islands, or, The civil, religious, and political history of those islands : comprising a particular view of the missionary operations connected with the introduction and progress of Christianity and civilization among the Hawaiian people by Hiram
Bingham.
Hartford, Conn. : H. Huntington ; New York : S. Converse,
1847. (tłum. RA)
Śmierć kapitana Cooks, grawiura z
wyd. 1874
u góry portret Cooka i statek
'Discovery'
[QZD03::042];[QZD02::067];[QCB09::053];[QEP05::046];RCP05057-04-321
|
|