Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545 No 797

 

Jedno zdumienie dziennie...

      

.

 Śmierć Kapitana Cooka.

Misjonarz Hiram Bigham tak opisuje okoliczności śmierci Kapitana Cooka wedle informacji, które zebrał kilkadziesiąt lat po opisywanych wypadkach, kiedy jeszcze żyli najstarsi świadkowie zdarzeń *)(p. też tu)
Kiedy statki Cooka powróciły do zatoki na Kealakekua, ".. mężczyźni byli znacznie mniej przyjaźni niż poprzednio, a odkrywszy, że ci cudzoziemcy znaleźli uznanie u niektórych kobiet, byli gotowi stawić opór. Marynarze stali się wojowniczy, strzelali do ludzi i zajęli łódź należącą do Paalea, człowieka liczącego się w plemieniu. Opierał się, ale upadł uderzony wiosłem przez cudzoziemców. Wtedy ludzie zaczęli miotać kamienie. Paalea powstał, i w obawie, że Lono może go zabić, uspokoił i wycofał swoich ludzi. Ale potem ukradł jedną z łodzi Anglików, czy to z zemsty, czy dla rekompensaty. Kapitan Cook domagał się od króla zwrotu łodzi. Ale to nie było w jego mocy, ponieważ ludzie łódź tę połamali aby wydobyć z niej gwoździe dla swoich celów."  ... Nie starając się rozwiązać konfliktu pokojowo i sprawiedliwie Cook postanowił sprowadzić króla na pokład. Z uzbrojoną grupą pojawił się pod domem króla i nakłonił go do udania się z nim na statek. Kiedy zmierzali do wybrzeża by wrócić na statek,
zebrał się tłum ludzi, którzy nie chcieli, by król udał się na statek w obawie, że go stracą. Równocześnie dowiedziano się, że Anglicy ze statku zastrzelili innego wodza plemiennego. ... "Król zatrzymał się i odmówił pójścia dalej. Marynarze ustawili się w linii na brzegu morza. Pewien tuziemiec zbliżył się do Kapitana ze sztyletem (!). Kapitan, mając dwururkę, wystrzelił doń śrutem. Posypały się kamienie na marynarzy. Wtedy Kapitan wystrzelił ostrym nabojem i zabił najbliższego tuziemca. Znów posypały się kamienie, na które marynarze odpowiedzieli strzelając z muszkietów, strzelano także z dwóch łodzi stojących przy brzegu. Tłum odważnie przyjął salwy, niektórzy zasłaniali się matami jako tarczami. Zdesperowani, ruszyli na marynarzy, zabili czterech i zranili trzech. Kalaimanohoowaha, jeden z wodzów, chwycił Kapitana Cooka silną ręką, nie uderzył go jednak, myśląc, że może jest bogiem, ale z jego krzyku wywnioskował, że tak nie jest. Dźgnął go i zabił. Wystrzały muszkietów i armat ze statku zmusiły tuziemców do wycofania się zabiwszy siedemnastu i zraniwszy innych. ... Powstało olbrzymie zamieszanie .. w wyniku którego ośmiu tuziemców zginęło, między nimi dwóch wodzów, którzy byli bardzo życzliwi Anglikom. Król ze swoimi ludźmi wycofał się na urwisko nad zatoką zabierając ze sobą ciało Cooka i czterech jego ludzi. Na wzniesieniu Kaawaloa obrali ciało Cooka z kości i resztę spalili je w ognisku, jednak kości, dłonie i wnętrzności zachowali dla zabobonnych praktyk. Znów powstały zamieszki i rozlew krwi. Anglicy domagali się zwrotu ciała swojego przywódcy, spalili wieś nad zatoką Kealakekua, spłonęły domy kapłanów i ich rzeczy łącznie z darami, jakie otrzymali od oficerów. Kości komendanta odtworzono w całości i pochowano z honorami wojskowymi, w morskich głębinach. Doszło do ugody i oba statki, 'Resolution' and 'Discovery' ruszyły w dalszą drogę pod dowództwem Kapitanów Clerke i Kinga." (cd. p. tu)

*) A residence of twenty-one years in the Sandwich Islands, or, The civil, religious, and political history of those islands : comprising a particular view of the missionary operations connected with the introduction and progress of Christianity and civilization among the Hawaiian people by Hiram Bingham.
Hartford, Conn. : H. Huntington ; New York : S. Converse, 1847
. (tłum. RA)

Śmierć kapitana Cooks, grawiura z wyd. 1874
u góry portret Cooka i statek 'Discovery'
[QZD03::042];[QZD02::067];[QCB09::053];[QEP05::046];RCP05057-04-321


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


czerwiec 2004

v.52

  Site Meter