Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545 
No 794

Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

.
 

 
HIV/AIDS i komary.

HIV (Human Immundeficiency Virus - Ludzki Wirus Upośledzenia Odporności) i jego skutki (Acquired Immune Deficiency Syndrome - Zespół Nabytego Upośledzenia Odporności), to jeden z najważniejszych problemów, z jakim przyszło borykać się ludzkości w naszych czasach. 
Wirus okazuje się niezmiernie wyrafinowany w oszukiwaniu systemu odporności człowieka, a także szalenie 'uzdolniony' w wyprowadzaniu w pole tysięcy badaczy najwyższej klasy. Jak dotąd nie ma nań sposobu, a można już mówić pandemii zagrażającej istnieniu całych plemion i narodów. 
Całe szczęście, jeśli tu można mówić o szczęściu, że wirus przenosi się tylko poprzez kontakty międzyludzkie. Choć kiedyś przeniósł się międzygatunkowo ze zwierząt i na człowieka, może przenosi się i teraz, a więc zwierzęta mogą być żywicielem pośrednim. 
Wyobraźmy sobie, że owady mogą być żywicielami pośrednimi HIV. Wtedy komar/moskit, jako bardzo sprawny roznosiciel wielu chorób, rozprawił by się z ludzkością w przeciągu kilkanastu lat.  
Oczywiście komar nieraz popije sobie krwi zakażonej wirusem. Na szczęście jednak żywot wirusa w komarze jest bardzo krótki. Komary po prostu trawią cząsteczki wirusa i w przeciągu jednego czy dwóch dni wirus znika z ich przewodu pokarmowego. Można sobie wyobrazić też, że komarowa (bo tylko samiczki komarów są krwiożercze), popiła sobie nieco zakażonej krwi i została przepędzona przez żywiciela zanim pobrała porcję niezbędną do składania jaj. Wtedy dobierze się do innej ofiary dla uzupełnienia porcji, zanim jeszcze wirus zniknie z jej śliny. A więc teoretycznie przeniesienie wirusa przez komara jest możliwe, zanim zostanie strawiony w przewodzie pokarmowym. Na drugie  szczęście jednak, liczba cząsteczek wirusa jaka w takiej sytuacji mogłaby być przeniesiona w  jest znacznie niższa niż tzw. próg zakażalności.  
Tymczasem więc możemy karmić komary bez obawy o złapanie AIDSa. Znając jednak nieograniczoną wręcz zmienność wirusa, jak i fantastyczne możliwości komarów w tym względzie, kto wie czy nie dojdzie do sytuacji, że komary (moskity) przestaną trawić cząsteczki wirusa, a wirusy obniżą próg zakażalności do tego stopnia, że liczba cząsteczek zawartych w ślinie komara wystarczy na rozpoczęcie namnażania się wirusa w ciele ofiary. 
Wirusowy miecz Damoklesa wisi nad ludzkością...  

il.: budowa wirusa HIV
[QZD03::030];QNK02::045];[ART32::034]p097

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


wrzesień 2004

v.55

  Site Meter