|
Mimika
maoryska.
Sydney Parkinson, artysta pierwszej wyprawy Cooka
(1768-1771), który tak ładnie opisał mimikę taneczną
dziewcząt na Raiatea (Wyspy Towarzyskie), interesował się tym zagadnieniem
także po dotarciu wyprawy do Nowej Zelandii.
Taki opis i rysunki pozostawił w swoim
szkicowniku.
"... nic nie może być bardziej uciesznego niż
przypatrywanie się mężczyznom z siwymi brodami, którzy
przybierają najdziwniejsze błazeńskie pozy jakie
tylko można sobie wyobrazić, przewracają oczyma,
wywalają języki, jednym słowem przyprowadzają
się do szaleństwa.."

Członkowie wyprawy obserwowali maoryski taniec
wojenny, którego zadaniem było przestraszyć
przeciwnika przed bitwą, coś w rodzaju wojny
psychologicznej, tureckich tołambasów,
czy wycia niemieckich 'stukasów'.
Trzeba dodać, że wedle legend miejscowych, Maorysi
przybyli do Nowej Zelandii jakieś 900 lat temu właśnie
z Raiatea. Widocznie mimika, a przynajmniej społeczna
funkcja mimiki przywędrowała stamtąd, zmieniła się
tylko treść przekazu. 'Wywalanie' języków przetrwało
do dziś, ale obecnie jest głównie w repertuarze grup
tanecznych dla turystów i na okazje uroczystości państwowych.
W wyniku przedziwnych zwrotów symboliki oznacza teraz
raczej gest powitalny, jak widać poniżej. (p. też tu)

u góry autoportret
Parkinsona i statek 'Endeaour'
oraz ozdobne pióra wioseł maoryskich
[QZD03::016];[QZD03::015];[QAB08::125]p193 |
|