Jedno zdumienie dziennie...


Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545 No 781
   

.

Mimika maoryska.

Sydney Parkinson, artysta pierwszej wyprawy Cooka (1768-1771), który tak ładnie opisał mimikę taneczną dziewcząt na Raiatea (Wyspy Towarzyskie), interesował się tym zagadnieniem także po dotarciu wyprawy do Nowej Zelandii. 
Taki opis i rysunki pozostawił w swoim szkicowniku. 
"... nic nie może być bardziej uciesznego niż przypatrywanie się mężczyznom z siwymi brodami, którzy przybierają najdziwniejsze błazeńskie pozy jakie tylko można sobie wyobrazić, przewracają oczyma, wywalają języki, jednym słowem przyprowadzają się do szaleństwa.." 

 

Członkowie wyprawy obserwowali maoryski taniec wojenny, którego zadaniem było przestraszyć przeciwnika przed bitwą, coś w rodzaju wojny psychologicznej, tureckich tołambasów, czy wycia niemieckich 'stukasów'. 
Trzeba dodać, że wedle legend miejscowych, Maorysi przybyli do Nowej Zelandii jakieś 900 lat temu właśnie z Raiatea. Widocznie mimika, a przynajmniej społeczna funkcja mimiki przywędrowała stamtąd, zmieniła się tylko treść przekazu. 'Wywalanie' języków przetrwało do dziś, ale obecnie jest głównie w repertuarze grup tanecznych dla turystów i na okazje uroczystości państwowych. W wyniku przedziwnych zwrotów symboliki oznacza teraz raczej gest powitalny, jak widać poniżej. (p. też tu

u góry autoportret Parkinsona i statek 'Endeaour'
oraz ozdobne pióra wioseł maoryskich

[QZD03::016];[QZD03::015];[QAB08::125]p193

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


czerwiec 2004

v.52

  Site Meter