Jedno zdumienie dziennie...

 Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545  No 773

 

 

Polska historia eksperymentalna.

Kiedy czytałem piękne opracowanie powtórki podróży Cooka *) uświadomiłem sobie, ile to tematów historii eksperymentalnej zawartych jest w naszej przeszłości. Najważniejszy wydaje mi się temat, dla realizacji którego istnieje  jeszcze w Polsce możliwość realizacji, ale wkrótce ta możliwość zniknie. 
Tak na prawdę to nie znamy warunków życia wsi polskiej sprzed kilkudziesięciu nawet lat, nie mówiąc o czasach bardziej odległych. Opisy są albo upolitycznione, ale nasycone romantyzmem czy religianctwem. Jakim przeżyciem dla studentów ekonomii, historii, rolnictwa, sadownictwa byłoby autentyczne pożycie na reymontowskiej wsi, nie mówiąc już o wsi mickiewiczowskiej czy przedrozbiorowej. 
Wystarczyłoby skrzyknąć ochotników, studenterię, 'zielonych', wybrać kilkanaście istniejących kurnych lub prawie kurnych chat, zdemontować z nich anteny telewizyjne, zaopatrzyć grupę w możliwie dawny materiał siewny, dać parę krowin, szkap, kóz, psów, kotów, ptactwa, zorganizować warsztat kowalski, karczmę, dyby, wozy drabiniaste, studnię z żurawiem, kosy, cepy, kosze wiklinowe, sierpy, motyki, grabie drewniane, a paniom wstawić do kurnych izb kołowrotki i kołyski, i na rozdrożu postawić kapliczkę.  Trzeba by jeszcze wynająć karbowego (może być doświadczony ORMOwiec), plebana i karczmarza (najlepiej starozakonnego, jeśli dało by się w Polsce takowego znaleźć). Żadnych komputerów, telewizorów, radia, telefonów, komórek, czy środków antykoncepcyjnych. Niechby pożyli tak z rok, starali się radować życiem chłopskim, produkowali żywność na własne potrzeby, no i analizowali siebie i otoczenie. Doświadczenia tak zdobyte, oprócz korzyści naukowych, obróciłyby się wkrótce w pieniądz. Przecież to byłoby najlepsze źródło tzw. żywności organicznej. Eksport zapewniony. Okazuje się także, że dawne rolnictwo miało wiele zalet ze względów ekologicznych, kto wie, czy niektórych praktyk nie opłacałoby się ożywić. 
Na realizowanie takiego projektu jest jeszcze w Polsce czas, a wkrótce a wkrótce będzie za poźno. 
Jestem pewien, że przy umiejętnym zaprezentowaniu projektu pieniądze z Unii by się znalazły. 
Istnieje też wiele tematów związanych z polskimi podróżnikami. Przychodzi mi na myśl Strzelecki, 'wyprawę śladami Strzeleckiego' pewnie by poparła Polonia Australii. Jest jeszcze Malinowski (1) (bardzo pociągająca tematyka, tylko dla ambitnych), Domeyko (2),  a można by sięgnąć do tych mniej znanych co penetrowali świat i skonfrontować ich opisy z rzeczywistością. Ot choćby Mikołaj Radziwiłł 'Sierotka' (3) który podróżował do Ziemi Świętej w roku 1582-4 (1), Adam Hr. Sierakowski (4) wędrował po Egipcie i Ziemi Świętej ponad sto lat temu i opisał wszystko w listach. A jakże interesujące byłoby skonfrontowanie życia studenterii współczesnej ze studentami siedemnastego wieku opisanymi przez Jasia Ługowskiego (5) !

Ale najbardziej ambitny i pouczający projekt, to wyprawa kibitką na Sybir śladami polskich zesłańców. Taka przejażdżka zimą z Wilna za Ural byłaby wspaniałym studium dawnego i współczesnego patriotyzmu. Ciekawe tylko, co by na to powiedział Putin. 

*) Simon Baker (2002)
The ship; Retracing Cook's Endevaur voyage.
BBC, London, 224p.

[QZD03::014];[QAB08::125]

 

1) Bronisław Malinowski 
Życie seksualne dzikich w północno-zachodniej Melanezji.; Książka i Wiedza, Warszawa, 1957, 520p.
2) Ignacy Domeyko,
Moje podróże; Pamiętniki wygnańca; t. II, III; Ossolineum, Wrocław, 1963, 560p., 338p.
3) Mikołaj Krzysztof Radziwiłł 'Sierotka' 
Podroż do Ziemi Świętej, Syrii i Egiptu 1582 -1584; PIW, Warszawa, 1962, 256p.
4) Adam Hr. Sierakowski,  
Listy z podroży. I. Podroz do Ziemi Świętej. Cześć I., III. Egipt. Cześć IV.
Biblioteka Dziel Wyborowych, Warszawa, 1914, 144-246p., 
5) (Jan Ługowski)
Jasia Ługowskiego podróże do szkół w cudzych krajach 1639 - 1643. PIW, Warszawa, 1974, 456p., 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


czerwiec 2004

v.52

  Site Meter