| |
Japończycy, którzy zginęli w
wyniku wybuchu bomby nad Nagasaki różnią się
istotnie od wszystkich innych ludzi, którzy zginęli
kiedykolwiek, czy
to śmiercią naturalną, czy w wyniku wojen, czy w żołądkach
zwierząt czy pobratymców. Przed Nagasaki ludzie
ginęli w wyniku działania sił przyrody lub w wyniku
zaprzęgnięcia tych sił przyrody do ludzkich działań.
Najbardziej wymyślne środki techniczne czy chemiczne
stosowane przez ludzi istniały w otoczeniu, po prostu
brano je z otoczenia w mniej czy bardziej przemyślny
sposób i wykorzystywano ich właściwości. Jeszcze wybuch
nad
Hiroshimą, trzy dni przed Nagasaki, należał do tej grupy działań. Bomba
nad Hiroszimą miała uran jako materiał rozszczepiany
(U235).
Natomiast od Nagasaki zaczęła się nowa era. Moment ten został zadokumentowany
najniezwyklejszą, pierwszą, i miejmy nadzieję jedyną
fotografią
w historii ludzkości, wykonaną tą techniką. Ludzie w Nagasaki zginęli od narzędzi, których na
ziemi nie było. Środki te zostały
stworzone przez człowieka. Można by powiedzieć,
że był to pierwszy samobójczy krok ludzkości w pełni
ludzkiego autorstwa.
Pluton, radioaktywny pierwiastek promieniotwórczy Pu239, którego rozkład w reakcji łańcuchowej nad
miastem spowodował w dniu 9. 8. 1944 natychmiastową śmierć 74.000
ludzi, nie występuje w przyrodzie. To wytwór ludzki stworzony przez napromieniowanie tlenku uranu
U238
deuterem H2 (D) w odpowiednim urządzeniu
*). Stworzony w ten sposób pierwiastek będzie
istniał na ziemi tylko przez mgnienie oka w sensie
geologicznym. Jego półokres rozpadu wynosi 24.100 lat.
Po upływie tego czasu zostanie go połowa, za kilkaset tysięcy lat nie będzie go
praktycznie wcale. Jednak w skali ludzkiej to olbrzymi szmat
czasu. Wiele tysięcy pokoleń, pewnie wiele kultur
przeminie, zanim pluton stworzony za naszych czasów
przestanie istnieć.
Radioaktywny pluton w reakcji jądrowej rozpada się na
atomy mniejsze, takie jak jod (J131), cez (Cs137) i
stront (Sr90), pierwiastki także radioaktywne, ale o
znacznie krótszym okresie półtrwania. Gdyby ta
reakcja jądrowa była kompletna, te 4 kg plutonu z kawałkiem
'rozmieniłyby się na drobne' i pluton by przestał
istnieć. Tak jednak nie dzieje podczas wybuchu jądrowego.
Zaledwie jedna czwarta ładunku rozpada się, reszta
wyparowuje zanim zdąży wziąć udział w reakcji jądrowej. I
ta reszta, jakieś trzy kilogramy plutonu, znalazła się
już po dziesięciu minutach w stratosferze, około 20
km nad powierzchnią ziemi. Nadspodziewanie szybko
rozniesiona została prądami stratosferycznymi najpierw
szerokim pasmem na półkuli północnej, a potem, nieco
wolniej rozniosła się na cały świat stopniowo
mieszając się z dolnymi warstwami atmosfery.
I tak, nolens volens, nosimy w sobie kilka tysięcy atomów
radioaktywnego plutonu, część tego, który rozpylił
się nad Nagasaki. Następne wybuchy bomb plutonowych i
wodorowych w atmosferze dołożyły się do dawki
pierwotnej.
Sam pluton jest jednym z najbardziej trujących pierwiastków
chemicznych. Ale w skali toksykologii porównawczej jego toksyczność jest
podobna to toksyczności
cyjanków. Więc daleko mu do trucicielskości niektórych
produktów przyrodniczych. Toksyczność jego jest
jednak bardziej niebezpieczna, niżby to wynikało z właściwości
chemicznych. Z przewodu pokarmowego pobierany jest słabo,
jeśli jednak dostanie się do krwi np. przez płuca,
lokuje się on na powierzchni tkanki kostnej gdzie
zachodzi wiele podziałów komórkowych. Jego
promieniowanie alfa o małym zasięgu ale wysokiej
energii dociera łatwo do jąder dzielących się komórek
i może inicjować zrakowacenia. Tymczasem jego
udział w napromieniowania naszego ciała jest
nieznaczny, jako że większość naszej wewnętrznej
radioaktywności pochodzi z radioaktywnego potasu (K40),
kilku izotopów uranu (U), węgla (C14) i śladów
trytu (H3).
Od
teraz do nieskończoności w ludzkiej perspektywie
uczeni będą mogli bezbłędnie określić czy badane
obiekty (wykopaliska, budowle, warstwy skalne,
sedymenty) powstały przed erą Nagasaki, czy po
Nagasaki. Ludzkość wetknęła w swoje dzieje dokładny
datownik swoich poczynań. A tym datownikiem był ten
oto potwór, pieszczotliwie nazywany 'Fat Man' - 'Tłuścioch'.
*) Pluton być może powstał w
'Wielkim Booom' (Big Bang), ale rozpadł się na wiele
milionów lat zanim powstało życie w najprostszej
postaci. Być może zupełnie minimalne jego ilości
powstają w naturalnym reaktorze Oklo w Gabonie. Ale z błot
Gabonu nie ma szans wydostania się do atmosfery.
[QZD03::003];[QHB02::048]p227-9
|
|