| |
Gruczoł, który wstrząsnął
Ameryką (uzup.).
Chodzi oczywiście o gruczoł
mleczny Janet Jackson, siostry przesławnego Michaela
Jacksona. Wypsnął się jej ten gruczoł ze skórkowej
kurteczki przy znacznej pomocy jej partnera na
scenie, na oczach milionów Amerykanów wpatrzonych w
ekrany telewizorów.
Na
ten widok cała
Ameryka zatrzęsła się z oburzenia. Jak można dopuścić,
by dzieci przed telewizorami skazane były na oglądanie
takiej Sodomy i Gomory przez całe 1,7 sekundy!
Wprawdzie sam wierzchołek owego gruczołu skąd
wydobywa się mleko, zgodnie z amerykańskimi
przepisami, był przykryty rozłożystą gwiazdą,
zdaniem opinii publicznej nie usprawiedliwia to niczego.
Wkrótce sprawą zajął się Kongres. Postanowiono
podnieść karę za pokazywanie scen nieprzyzwoitych z
obowiązujących 27.500$ do 500.000$. Potem, bardziej
amoralny Senat, zmniejszył tę karę do zaledwie
275.000$. Natychmiast niektóre stacje radiowe i
telewizyjne zaczęły zagłuszać słowa nieprzyzwoite,
jak 'siusiać', 'orgia', 'cholera', itp. w strachu przed
rujnującą karą. Redakcja audycji o raku piersi nie
dopuściła do pokazania na ekranie piersi starszej
kobiety dotkniętej rakiem.
W cieniu tego skandalu, bez większego zainteresowania
przeszły wzmianki o nieprawidłowościach w sprawach
dotyczących Iraku, torturach, Guantanamo, itp. Moralność
wzięła górę.
Moim zdaniem to skandal, że w
polskich mediach ciągle używa się słowa 'piersi',
'sutki', 'dziewica', 'macica' i inne takie jak 'k..',
'd..', obciążone tyloma amoralnymi skojarzeniami uwłaczającymi
zasadom równości płci.
Mniej o skandalach prawniczych, kantach finansowych,
współpracy kolesiów na szczycie, więcej o moralności,
panowie odpowiedzialni za media! Dobro ojczyzny tego
wymaga. Cóż znaczą miliardy złotych zagrabione
przez nowych właścicieli Polski, które przecież da
się odrobić przez dwa, trzy pokolenia, wobec nie do
odrobienia strat moralnych naszej młodzieży?
Z tego to względu zamiast wyrażać się niemoralnie
proponuję używać terminy: 'gruczoły mleczne', 'ujście
przewodów mlecznych' i 'dziewczyna nieużywana', a
'uliczny działacz socjalny' dla k... obu płci,
natomiast 'mięśnie zwieńczające
otwór odbytowy' lub 'ukoronowanie otworu odbytowego',
lub po prostu 'korona otworu odbytowego', czyli
'korona', zamiast
wulgarnej i gorszącej 'd...'. Zauważyć proszę poprawność biologiczną
proponowanych terminów. Jak
donoszą kompetentni informatorzy, jest to zgodne ze światowym
trendem estetycznym. Potrząsaniem koroną jest bardziej
w modzie, niż potrząsanie gruczołami.
Trzeba też sobie zadać wyraźnie pytanie, czy nie należy
skończyć z obelżywym słowem 'kobieta'. Pochodzi ono
od kobyły i chlewu (Brückner). Czy nie należy zastąpić
je terminem 'osobnik płci żeńskiej'?
Jest też
zasadnicze nieporozumienie w nazewnictwie organów
rozrodczych. Jak można w erze lawinowego rozwoju i bałwochwalczego
wręcz stosunku społeczeństwa do homoseksualizmu mówić
o organach rozrodczych! Jestem przekonany, śledząc
prasę na ten temat, słowa te będą karalne, skoro
nowoczesne używanie tych organów świadczy o ich
antykoncepcyjnym charakterze, a bynajmniej nie
rozrodczym. Używajmy więc terminów zgodnych z
rzeczywistością, boć przy takim postępie liczba związków
homoseksualnych wkrótce przekroczy liczbę związków
staroświeckich. Proponuję więc zastąpić termin
'organa rozrodcze' bardziej adekwatnym terminem 'organa
przyjemnościowe', i odpowiednio nazywać 'otworem
przyjemnościowym' i 'wyrostkiem przyjemnosciowym' w
przypadku konieczności wyróżnienia struktury
anatomicznej. Choć biorąc pod uwagę równouprawnienie,
takie pokazywanie palcem może też okazać się
ryzykowne i nielegalne.
|
|