Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

  
Zębotelefon
.

W historii plombowania zębów wyróżnić można kilka momentów przełomowych. Jeden to wprowadzenia amalgamatów, drugi to wynalazek wiertarki dentystycznej, trzeci to wprowadzenie środków znieczulających, teraz przeżywamy osiągnięcia techniki rentgenowskiej w połączeniu z komputerową obróbką masy dentystycznej i oczekujemy na następną rewolucję, jaką będzie wykorzystania zębów dla wygodnego ulokowania różnych urządzeń elektronicznych.  
Dopiero w dwudziestym wieku zaczęto stosować porcelanę do plombowania, ale  trudności związane z łączeniem porcelany z metalem rozwiązano dopiero w latach sześćdziesiątych. 
Obecnie połączenie techniki rentgenowskiej z komputerowym modelowaniem i obróbką masy przy pomocy odpowiednich urządzeń-robotów pozwala na zakładanie plomb nieodróżnialnych od żywego zęba, i ... umożliwia robienie pożytecznych dziur w zębach dla celów z dentystyką wcale nie związanych. Oprócz więc nierozpoznawalnego noszenia w zębie na przykład cyjanku, co robiono od dziesiątek lat dla celów obronnych przed torturami i szubienicą, będziemy dysponować najbardziej osobistym telefonem komórkowym - nazwijmy go zębotelefonem lub telezębem. Miniaturyzacja techniki umożliwi wkrótce wmontowanie 'komórki' do zęba. Nie wiem jaką metodę opracuje się dla wybieraniu numerów, pewnie odpowiednia manipulacja językiem lub stukanie paznokciem w ząb w odpowiedni sposób rozwiąże sprawę. 
A przy okazji będzie to nowe, wspaniałe pole do popisu dla twórców wirusów komunikacyjnych. Już teraz istnieją wirusy przesyłane do 'komórek'. Na szczęście niegroźne, ale to tylko kwestia czasu. Wirus wprowadzony do telezęba umożliwi zupełnie anonimowe nękanie nosiciela zębotelefonu, a może nawet będzie wprowadzał sygnały działające bezpośrednio na podświadomość posiadacza. Oczywiście technika zębotelefoniczna otwiera nieograniczone możliwości w kontaktach międzyludzkich i ludzko-maszynowych. Jakże łatwo będzie podpowiadać na egzaminie lub w czasie procesu sądowego dyktować najlepsze strategie obronne. Oczywiście postęp nie zatrzyma się na zębotelefonach. Łatwo sobie wyobrazić zębotelewizory, miniaturowe tryskawki ze środkiem oślepiajacym napastnika, i wiele, wiele innych..
A mnie ciągle niepokoi pytanie, czy wiele milionów lat liczące sobie współżycie bakteryjnej flory jamy gębowej/ustnej z właścicielem tejże jamy (wiadomo, że jest ona bogatsza od flory odbytowej), nie ma, czy nie miało jakichś zalet ewolucyjnych. Wiadomo, że umiarkowana robaczyca w pewnym wieku może być korzystna. A może jest tak też z umiarkowaną próchnicą? Nie słyszałem o badaniach na ten temat. Może rzecz wydaje się zbyt absurdalna? 

[QZD02::075];[QZD01::060],10;[QNT67::191]

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


czerwiec 2004

v.52

  Site Meter